Umiejętność oddziaływań terapeutycznych w pracy logopedy. Drukuj
Wpisany przez mgr Ewa Wawrzyniak   

 

Umiejętność oddziaływań terapeutycznych w pracy logopedy.



Ewa WAWRZYNIAK


Profilaktyka logopedyczna w ujęciu holistycznym

(od poczęcia do 3 roku życia)



SPIS TREŚCI


WSTĘP………………………………………………………………………………….3

I. POJĘCIE PROFILAKTYKI W LITERATURZE PRZEDMIOTU

1. Profilaktyka logopedyczna………………………………………...4
2. Holizm w terapii logopedycznej………………………………......5

II. INTERDYSCYKLINARNA PROFILAKTYKA LOGOPEDYCZNA

1. Wczesna interwencja logopedyczna (okres prenatalny i perinatalny)…..7

2. Profilaktyka w pierwszych 3 latach życia……………………………...10


III. HIGIENA PSYCHOFIZYCZNA DZIECKA WARUNKIEM OPTYMALIZACJI MOWY

1. Rola środowiska rodzinnego w stymulowaniu mowy dziecka…...13

2. Opieka pediatryczna podstawą profilaktyki logopedycznej……...15


ZAKOŃCZENIE………………………………………………………………………20

BIBLIOGRAFIA………………………………………………………………………21




WSTĘP



I. Pojęcie profilaktyki w literaturze przedmiotu


W tradycyjnym ujęciu profilaktyka (in. zapobieganie, prewencja) to wszystkie działania podejmowane w celu zapobiegania pojawieniu się i / lub rozwojowi niepożądanych zachowań, stanów np. zaburzeń rozwoju chorób. Istotą tych działań jest przeciwdziałanie zagrożeniom, których wystąpienie lub nasilenie się w przyszłości są prawdopodobne (Encyklopedia Pedagogiczna XXI Wieku, s. ).

Współczesna profilaktyka zdecydowanie różni się od profilaktyki rozumianej jako prewencja w tradycyjnym ujęciu. Profilaktyka to szereg bardzo zróżnicowanych strategii oddziaływań adresowanych zarówno do osób, których dotyczy dany problem, jak i do grup ryzyka oraz do całej populacji.

W nowoczesnej profilaktyce wyraźne jest pozytywne definiowanie problemów, w których nie tylko chodzi o zapobieganie, przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom, ale również o pomnażanie, wykorzystywanie potencjału ludzi (M. J. Sochacki, s. 46-47 ). W tak rozumianej profilaktyce człowiek postrzegany jest całościowo z uwzględnieniem trzech podstawowych perspektyw: społecznej, psychologicznej i biologicznej.


1. Profilaktyka logopedyczna


Niepokojącym staje się fakt niskiego uświadomienia pewnych grup społecznych (nauczyciele, rodzice, lekarze) w kwestii zaburzeń mowy, a co za tym idzie nieprawidłowości w procesie komunikowania się.

Poziom znajomości profilaktyki logopedycznej w polskim społeczeństwie jest niski. Więcej uwagi skupia się na diagnozie i samej terapii już istniejących zaburzeń aniżeli na działaniach, które minimalizowałyby powstawanie tychże zaburzeń. Warto więc poświęcić temu problemowi więcej uwagi.

W wąskim ujęciu profilaktyka logopedyczna to kształtowanie prawidłowej mowy u dzieci od najwcześniejszego okresu ich życia, dbanie o właściwą stymulację w początkach rozwoju mowy, tak, by nie dopuścić do jakichkolwiek zaburzeń ( E. Skorek, 2005, s. 133).

Współczesne, szerokie ujęcie pojęcia profilaktyka logopedyczna, w którym zwraca się uwagę także na aspekt profilaktyki prenatalnej, definiuje ją jako szeroko zakrojony system działań zapobiegających nieprawidłowościom mowy w toku komunikacji językowej (K. Błachnio, 2003, s. 185 ).

Adresatami tego systemu działań powinni być: nauczyciele - wychowawcy, nauczyciele wychowania przedszkolnego, nauczyciele nauczania zintegrowanego, psychologowie, „młode małżeństwa”, rodzice, dzieci i młodzież, studenci medycyny, pediatrzy, pielęgniarki.


2. Holizm w terapii logopedycznej


Propagując ideę holistycznej profilaktyki logopedycznej należałoby zdefiniować pojęcie holizmu. Holizm przedstawia próbę ujęcia wszelkich stron określonego obszaru problemowego, uwzględniając wszystkie możliwe aspekty i powiązania, tak, aby uniknąć zbytniego uwypuklenia poszczególnych aspektów elementów składniowych całości (Encyklopedia Pedagogiczna XXI Wieku, 2005, s. ).

W ujęciu holistycznym człowiek jest jednością psychofizyczną, doświadcza świata „całym sobą”, rozwija swoje możliwości rozumienia i działania w procesie całościowej integracji bodźców zewnętrznych i wewnętrznych przeżyć.

Logopedia holistyczna to całościowe podejście diagnostyczno-terapeutyczne i profilaktyczne w zakresie zaburzeń mowy (K. Błachnio, 2003, s.170). Dlatego też pełen obraz złożonego procesu logoterapii powinien uwzględniać działania o profilu lingwistyczno – psychologiczno – pedagogicznym wsparte odpowiednią pomocą medyczną.

Podobnie nowoczesna profilaktyka logopedyczna nie powinna ograniczać się do kwestii artykulacyjnych, dotyczących wymowy. Powinna stanowić systemowe ujęcie różnych interdyscyplinarnych zjawisk leżących u podstaw poprawnego, sprawnego i estetycznego użycia języka. Powinna stać się profilaktyką holistyczną.

W warunkach holistycznej profilaktyki logopedycznej należy uświadomić zależność między poziomem sprawności językowej, a stanem psychofizycznym organizmu człowieka.

Profilaktyka logopedyczna w połączeniu z ontogenetycznym rozwojem dziecka obejmuje w holistycznym ujęciu cały szereg szczegółowych zagadnień z pogranicza psychologii rozwojowej i klinicznej wieku dziecięcego, medycyny wieku rozwojowego, pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej, lingwistyki – w zakresie rozwoju języka dziecka i psycholingwistyki rozwojowej.



II. Interdyscyplinarna profilaktyka logopedyczna

System nowoczesnej profilaktyki logopedycznej pozostaje w „służbie” podnoszenia poziomu poprawności, sprawności i estetyki mowy poprzez popularyzację wiedzy interdyscyplinarnej leżącej u podstaw zjawisk mowy. Wiedza ta powinna doprowadzić wielu ludzi do głębszej refleksji nad jakością życia własnego i najbliższych w kontekście zachowania i doskonalenia sprawności użycia języka lub uniknięcia zaburzeń mowy. Oba te nurty działań zapobiegających dopełniają się wzajemnie i tworzą spójna, holistyczna strukturę systemową odpowiadająca istocie logopedii (K. Błachnio, 2003, s. 189-190).

Główne zadania profilaktyki holistycznej są następujące:

· zapobieganie zaburzeniom mowy w szerokim zakresie (nawet już w okresie prenatalnym);

· uczenie dzieci, młodzieży i osób dorosłych właściwego modelu życia i umiejętności pokonywania trudności w rozsądny sposób m.in. z najmniejszą szkodą dla swego zdrowia psychicznego, które stwarza pożądane warunki do prawidłowego przebiegu czynności mowy;

· stymulacja rozwoju mowy dzieci w wieku niemowlęcym, przedszkolnym i wczesnoszkolnym;

· właściwe metodycznie i wielostronne kształtowanie sprawności mowy podczas lekcji języka polskiego i w toku nauki innych przedmiotów wśród dzieci starszych i młodzieży.


1. Wczesna interwencja logopedyczna (okres prenatalny i perinatalny)


Rozwój dziecka jest procesem ciągłym od chwili poczęcia do jego dojrzałości. Przebieg rozwoju każdej jednostki ma charakter indywidualny. Każda nabyta sprawność zależy od dojrzałości i gotowości układu nerwowego do jej nauczenia się (J. Czochańska, 1996). Należy więc pamiętać, że :

· rozwój każdej funkcji, a więc i mowy, trwa od poczęcia;

· po urodzeniu rozwój dziecka jest ciągły, chociaż przebiega skokami;

· każda sprawność zależy od dojrzałości i gotowości układu nerwowego do jej nauczenia się;

· każde dziecko w tej samej kolejności przechodzi przez wszystkie etapy rozwoju, jednakże w różnym tempie (w różnym wieku) i często obserwuje się dysharmonie między funkcjami.


Okres prenatalny i perinatalny

Kształtowanie i funkcjonowanie narządów mowy dziecka odbywa się przed jego narodzeniem. W okresie prenatalnym rozwija się podstawowy organ nadawczy i odbiorczy mowy. Występowanie wówczas niekorzystnych czynników działających na organizm matki może doprowadzić do powstania różnorodnych nieprawidłowości objawiających się także zaburzeniami w późniejszym rozwoju mowy. Tak więc profilaktyka nastawiona na zapobieganie im to dbałość o stworzenie optymalnych warunków wewnątrzmacicznych i ogólnoustrojowych matki od pierwszych tygodni ciąży. Jest to warunkiem prawidłowego rozwoju ośrodkowego układu nerwowego płodu i całego układu obwodowego w przyszłości biorącego udział w mowie.

Pierwsze miesiące życia wewnątrzmacicznego to także początek ćwiczenia ruchów artykulacyjnych , fonacyjnych i oddechowych. Wtedy również rozwijają się podstawy funkcji odbiorczej mowy.

Mózg płodu już w siódmym tygodniu wysyła impulsy koordynujące funkcje niektórych organów. W dziesiątym tygodniu uwrażliwia się okolica żuchwowa i szczękowa, a w jedenastym tygodniu środkowa część twarzy. Około piętnastego tygodnia ciąży obszar reagujący na bodziec zwęża się do okolicy ust i wyraża się w ich zamknięciu . W dwudziestym tygodniu następuje wysuwanie warg po ich dotknięciu. W dwudziestym dziewiątym tygodniu zakończony jest rozwój ssania, a w trzydziestym trzecim bodźcowany język wysuwa się i dotyka wargi górnej (E. Stecko, 2002, s. 15).

Znajomość etapów rozwoju płodu powinna być pomocna w eliminowaniu czynników niekorzystnych działających na matkę i płód. Należy pamiętać, iż w zależności od stopnia rozwoju układ lub funkcja tym rozleglejsza ulega zniszczeniu im wcześniej zadziała czynnik szkodliwy. Wcześniej podjęta stymulacja stwarza szanse pobudzenia struktur zastępczych układu.

Na etapie życia płodowego może nastąpić;

· zaburzenie kształtowania narządu (rozszczep wargi, podniebienia);

· zaburzenie rozwoju funkcji (w wyniku zaburzeń współdziałania układu nerwowego i mięśniowego);

· zaburzenie rozwoju zmysłów (np. słuchu)

Do niekorzystnych czynników działających na rozwój dziecka w okresie prenatalnym zaliczymy:

· stres, lęk, niepokój odczuwany przez kobietę;

· niedożywienie matki;

· choroby wirusowe matki;

· toksoplazmoza;

· naświetlanie płodu promieniami ultrafioletowymi, rtg;

· zatrucia płodu związkami chemicznymi;

· przyjmowanie przez matkę leków teratogennych, środków uspokajanych, znieczulających;

· używanie alkoholu, nikotyny, narkotyków;

· konflikt serologiczny.

Podstawowym i niezbędnym warunkiem do rozwoju mowy jest prawidłowy słuch. Badania wykazały, że cztero – pięciomiesięczny płód zaczyna reagować na bodźce akustyczne, w tym także na dźwięki mowy ludzkiej. A więc na okres prenatalny przypada początek przyswajania języka w płaszczyźnie suprasegmentalnej. Dziecko reaguje na akcent, rytm i natężenie dźwięków, czyli cechy prozodyczne mowy (E. Słodownik – Rycaj, 2000, s. 28).

Zaobserwowano ponadto, ze płód nie tylko jest zdolny do reagowania na dźwięk, ale wykazuje także umiejętność uczenia się nabywając odruchy powiązane z dźwiękami. Przejawem tego są preferencje noworodków w zakresie muzyki czy też rytmu określonego utworu wierszowanego, jeśli zetknęły się z nimi w okresie życia płodowego. W tym czasie również zapamiętują rytm serca swej matki oraz jej głos. Są to te dźwięki, które po urodzeniu będą wyraźnie przez nie wyróżnione.

Powyższe fakty prowadzą do wniosku, że nie jest obojętne w jakim środowisku akustycznym przebywa dziecko w okresie prenatalnym i jak częste są jego kontakty z mową , zwłaszcza matki. Uzasadnione więc wydają się coraz częściej pojawiające się sugestie, by rozmawiać ze swymi jeszcze nienarodzonymi dziećmi. Wczesne doświadczenia językowe uruchamiają bowiem mechanizmy postrzegania mowy.

Moment narodzin jest kolejnym ważnym etapem rozwoju dziecka. Niebezpieczne, w kontekście spraw nas interesujących, są urazy czaszki spowodowane długotrwałym i nadmiernym uciskiem główki rodzącego się dziecka przy różnego rodzaju porodach patologicznych. Niebezpieczne jest także niedotlenienie w czasie porodu, które może doprowadzić do trwałego uszkodzenia komórek nerwowych i następnych zaburzeń. Porody przedwczesne też bywają zagrożeniem dla ośrodkowego układu nerwowego, choć nie zawsze, gdyż niedojrzałość układu nerwowego implikuje niedotlenienie mózgu i wszystkie jego konsekwencje w późniejszym życiu dziecka (K. Błachnio, 2003, s. 161).


2. Profilaktyka w pierwszych 3 latach życia.


Wnikliwa obserwacja dziecka począwszy od pierwszych tygodni po urodzeniu pozwoli w porę dostrzec sygnały świadczące o konieczności specyficznych oddziaływań mających na celu niedopuszczenie do występowania nieprawidłowości w rozwoju mowy.

Dla logopedy bardzo ważne są informacje dotyczące podstaw warunkujących rozwój najwcześniejszych funkcji aparatu artykulacyjnego tzn. pokarmowych:

· stanu anatomicznego tego aparatu;

· poziomu funkcjonowania (ocena odruchów z punktów głównych ważnych dla rozwoju mowy – ssania, połykania, otwierania i wysuwania warg, wypychania języka, zwracania głowy);

· poziomu rozwoju zmysłów - przede wszystkim słuchu (S. Stecko, 2002, s. 17).


Wpływ analizatora słuchowego na prawidłowy rozwój mowy


Jednym z warunków rozwoju mowy jest prawidłowo wykształcona funkcja słuchowa. Dzieci z uszkodzonym słuchem mają zdecydowanie niekorzystną sytuację w tym zakresie. Im większe uszkodzenie i im później rozpoczęta terapia, tym mniejsze szanse na rozwój mowy. Tylko wczesne wykrycie wady słuchu, wczesne aparatownie i rozpoczęcie terapii logopedycznej stwarza możliwości opanowania systemu językowego. Dlatego poczynając od urodzenia należy obserwować reakcje dziecka na dźwięki:

· występowanie bezwarunkowych odruchów na głośne dźwięki;

· poruszenie się dziecka lub przebudzenie w momencie pojawienia się hałasu;

· uspokojenie się dziecka na głos matki.

Gdy dziecko ma kilka miesięcy zwracamy uwagę na to, czy poszukuje źródła dźwięku, wodząc oczami lub odwracając głowę w jego kierunku.

Sygnałem prawidłowo wykształconego słuchu jest pojawienie się około 5 – 6 miesiąca życia gaworzenia. Należy zwracać uwagę na to czy występują zabawy głosem , czy niemowlę nawiązuje z otoczeniem kontakt głosowy. Brak takich zachowań może świadczyć o uszkodzeniu funkcji słuchowych.

Jakiekolwiek wątpliwości dotyczące reakcji dziecka na dźwięki i słowa zawsze powinny zaniepokoić rodziców i być wskazaniem do zasięgnięcia porady specjalisty.

Obecnie stosowane metody diagnostyczne pozwalają w sposób nieinwazyjny i obiektywny na wykrycie uszkodzonego słuchu już w pierwszych miesiącach życia. Wówczas rehabilitację mowy można rozpocząć stosunkowo wcześnie, co daje większe szanse na rozwój języka.


Karmienie naturalne jako warunek prawidłowego rozwoju mowy


Sposób karmienia to czynnik mający ogromne znaczenie dla rozwoju aparatu artykulacyjnego oraz prawidłowego rozwoju mowy.

Podczas ssania piersi dziecko w sposób naturalny wzmacnia miesień okrężny ust, pionizuje język oraz przygotowuje żuchwę do wykonywania ruchów żujących i utrwala odruch oddychania przez nos (B. Mackiewicz, 1993). Prawidłowo wysklepia się podniebienie twarde, wzmacniają się mięśnie okrężne ust i czubek języka.

Obserwując dziecko mające kłopoty ze ssaniem, czy też połykaniem możemy spodziewać się wystąpienia u nich nieprawidłowej wymowy w dalszych latach. Aby temu zapobiec należałoby jak najwcześniej podjąć odpowiednie działania. Jeśli więc dziecko jest mało aktywne podczas ssania, ssie leniwie lub nie zwiera warg wokół brodawki, może to świadczyć o małej sprawności języka i warg i wymagać usprawniania ich przez masaż.

Jest bardzo niewiele przeciwwskazań medycznych i nie ma społecznych do karmienia piersią. Logopedzi, ortodonci, pediatrzy podkreślają , że karmienie sztuczne niemowląt nie tylko blokuje ćwiczenie mięśnia okrężnego ust, ale także nie stwarza okazji do ćwiczeń ruchowych mięśni twarzy istotnych dla późniejszej czynności mówienia. Może być też przyczyną zmian w prawidłowym torze oddechowym. Dziecko karmione piersią nie przerywając ssania korzysta z naturalnego filtru powierza i oddycha przez nos. Natomiast, przyjmując pokarm przez smoczek, przerywa ssanie, aby nabrać powietrza przez usta, w krótkim czasie dochodzi do utrwalenia się tego nawyku, co jest źródłem częstych zakażeń górnych dróg oddechowych, przerostu migdałka gardłowego i migdałków podniebiennych, chorób alergicznych, nawykowej hipotonii mięśni warg, stanów zapalnych śluzówki gardła oraz krtani, podrażnienia nerwu wymiotnego (S. Stecko, 2002, s. 18-19). Poza tym w karmieniu sztucznym gumowa część smoczka trzymana między dziąsłami i wargami zwalnia mięsień wargowy od obowiązku napięcia i umożliwia w ten sposób tworzenie się odruchowego niedomknięcia ust (B. Mackiewicz, 1987). Nawyk ten obserwujemy podczas spania oraz w ciągu dnia w pozycji siedzącej. Oddychanie przez uchylone usta poza konsekwencjami natury zdrowotnej może przyczynić się do osłabienia mięśni unoszących żuchwę oraz mięśni języka i w efekcie być przyczyną wadliwej artykulacji.

Oparcie butelki na żuchwie powoduje przesunięcie żuchwy ku tyłowi, co prowadzi w późniejszym okresie do utrwalonej wady zgryzu.

Karmienie sztuczne sprzyja też dysfunkcji połykania i może przyczynić się do powstawania wad wymowy związanych ze zbyt płaskim układaniem języka i nieunoszeniem się jego koniuszka (brak pionizacji), z wysuwaniem jego przedniej części między rozchylone zęby oraz z przechodzeniem do przedsionka jamy ustnej w czasie karmienia i w trakcie artykulacji głosek. Karmienie naturalne natomiast pozwala na właściwe wysklepienie się języka w kierunku podniebienia miękkiego oraz stymuluje rozwój mięśni żuchwy, zapobiegając utrwaleniu się stanu tyłożuchwia fizjologicznego, z którym dziecko się rodzi. Ponadto wpływa pozytywnie na sprawność ruchową języka i warg.

Warto dodać, ze prawidłowe ułożenie do karmienia winno być prawie pionowe, ortostatyczne, aby powodowało ruch żuchwy do przodu i oddychanie przez nos (F. Łabiszewska – Jaruzelska, 1993, s. 35-48).

Karmienie naturalne jest więc podstawową forma profilaktyki logopedycznej chroniącą dzieci przed powstawaniem i utrwalaniem dysfunkcji oddechowej i zaburzeń połykania, których następstwem są wady zgryzu, a w dalszej kolejności wady wymowy. Karmienie piersią pozwala więc osiągnąć odpowiednią sprawność języka i warg, co przygotowuje aparat artykulacyjny do późniejszej prawidłowej wymowy głosek.


III. Higiena psychofizyczna dziecka warunkiem optymalizacji mowy

1. Rola środowiska rodzinnego w stymulowaniu mowy dziecka


Szczególne znaczenie w rozwoju mowy przypisuje się najbliższemu środowisku dziecka, jakim jest rodzina. Decydujące znaczenie ma tu postawa otoczenia, zwłaszcza matek, które swym postępowaniem mniej lub bardziej świadomym wpływają na proces kształtowania się postaw komunikacyjnych dzieci. Początkowo poprzez kanał dotykowy, potem także wzrokowy i słuchowy matka przekazuje dziecku pewne informacje, prowokując je do przyjęcia postawy odbiorcy. W odpowiedzi na zachętę z jej strony dziecko reaguje w określony sposób, stając się stopniowo nadawcą komunikatów. Tak powstaje swoisty dialog między nimi przygotowujący je do roli odbiorcy i nadawcy informacji językowych (E. Słodownik – Rycaj, 2000, s.30).

Rola matki w zakresie wspomagania mowy nie ogra­nicza się jedynie do wypracowania komunikacyjnej postawy niemowlęcia. Przebywając z nim i zaspakajając jego podstawowe potrzeby, w tym potrzebę miłości i bezpieczeństwa, umożliwia prawidłowy rozwój, dostarcza bodźców stymulujących rozwój ogólny, a po­przez to rozwój mowy.

Ważne w procesie nabywania języka jest również istnienie odpowiednich wzorców językowych oraz bodź­ców motywujących do mówienia.

Dla rozwoju mowy nie bez znaczenia jest rola i mo­del komunikacji charakterystyczny dla danej rodziny. Zagadnienie to szczegółowo opracowane przez Basila Bernsteina znane jest jako teoria dwóch kodów. Zakłada ona istnienie różnych form komunikacji w rodzinie, któ­re wyznaczają późniejsze funkcjonowanie dziecka. Kod ograniczony wyrażający się w określonym doborze słow­nictwa, składni, nasileniu środków pozajęzykowych może rzutować ujemnie na osiągnięcia szkolne. Jeśli w domu przeważa kod ograniczony, dziecko ma małe szanse na przyswojenie kodu rozwiniętego, co znajduje odbicie w trudnościach językowych przejawiających się zarówno w rozumieniu, jak i tworzeniu wypowiedzi.

Rola wzorców językowych przejawia się również w występowaniu nieprawidłowości mowy. Pewne wady mowy mogą zostać nabyte na drodze naśladownictwa rodziców lub rodzeństwa. Najczęstsze z nich to: nie­które rodzaje seplenienia, reranie, jąkanie, nadmierne tempo mowy. Na drodze naśladownictwa przejmowane są także błędy językowe. Nie bez znaczenia pozo­staje także wymowa gwarowa i środowiskowa.

W rozwoju mowy ważna jest pozycja dziecka w ro­dzinie. Ze względu na kształtowanie się mowy, ważny wydaje się fakt, czy jest to pierwsze, kolejne, najmłod­sze, czy może jedyne dziecko. Posiadanie starszego ro­dzeństwa, na przykład, stwarza sytuację korzystną, ale z drugiej strony spotyka się czasami regres mowy u pierw­szego dziecka, w wyniku narodzin następnego. Uważa się, że z punktu widzenia rozwoju językowego najlepsza dla obojga rodzeństwa różnica wieku wynosi 5-6 lat (E. Słodownik – Rycaj, 2000, s. 32).

Kolejna niezwykle istotna kwestia to świadoma praca rodziców nad rozwijaniem mowy dziecka prowadzona w różnorodny sposób. Mogą to być rozmowy, czytanie książek, wspólne oglądanie ilustracji, gry językowe i in­ne rozmaite rodzaje działań połączone z aktywnością słowną. Dużą rolę odgrywają tutaj także informacje o języku przekazywane dzieciom w sposób mniej lub bardziej intencjonalny. Jest to proste poprawianie błę­dów, ale także tłumaczenie pewnych zjawisk języko­wych (e. Słodownik – Rycaj, 2000, s. 33).

Czynniki środowiskowe dostarczają dziecku rozmaitych doświadczeń, nie zawsze pozytywnych. Ich kształt i siła działania decydują o podstawach osobowość dziecka, wpływają też na różne nieprawidłowości w jego rozwoju.

Zatem - z punktu widzenia logopedycznego - ważny jest prawidłowy związek emocjonalny dziecka ze wszystkimi członkami rodziny - rodzicami, rodzeństwem, dziadkami, ciociami, wujkami i kuzynostwem. Każda z tych więzi ma nieco odmienny kształt treści i formy, ale wszystkie są jednakowo potrzebne dziecku.

Jak wiadomo, z bogatej literatury logopedyczno – psychologiczno – pedago-gicznej wiele zaburzeń mowy ma swe zasadnicze przyczyny właśnie w niewłaściwych postawach wychowawczych rodziców.

Wskazane jest więc wyczucie stylu życia w rodzinie - stwierdzenie, jakie są dla niej prawdziwe wartości, czy jest w niej dojrzałość społeczna w kontaktach z ludźmi spoza rodziny. Bowiem zdarza się, że dzieci z rodzin izolujących się miewają niewykształcone kontakty emocjonalne z innymi ludźmi. W takich przypadkach może dochodzić do powstawania różnych nerwic mowy, także zaburzeń artykulacyjnych i prozodii, nieprawidłowości leksykalno – składniowych (K. Błachnio, 2003, s. 192).


2. Opieka pediatryczna podstawą profilaktyki logopedycznej


W świetle wyników badań rodzące się dziecko jest jedynie częściowo przygotowane do uczenia się w nowych warunkach wszelkich umiejętności potrzebnych do normalnego życia w dorosłym społeczeństwie.

Szczególnie istotne jest (w profilaktyce powstawania patologii rozwoju mowy), aby lekarz pierwszego kontaktu z dzieckiem (pediatra) rzetelnie zbadał noworodka, ocenił jego stan zdrowia w zakresie anatomiczno – fizjologicznym, a także zachowań i reakcji na bodźce, mając na uwadze zwłaszcza dzieci z obciążonym okresem ciążowo – okołoporodowym (S. Stecko, 2002, s 16-17).

Zdrowe dziecko, urodzone o czasie, podczas pierwszego badania pediatrycznego demonstruje ogromną liczbę odruchów, których roli i znaczenia dla dalszego jego rozwoju dotychczas nie określono, wydaje się jednak, że wiele z nich świadczy o możliwościach dziecka.

Interesujące nas odruchy wskazane zostały w okresie płodowym, w okresach wystąpienia ich po raz pierwszy. Są to odruchy z okolic ust, z którymi dziecko przychodzi na świat, tj.: odruch ssania, połykania, odruch ze spoidła warg, z środkowej części warg, wysuwania języka, kąsania, otwierania ust, wargowy, zwracania i żuchwowy. W trakcie rozwoju dziecka część odruchów zanika, a ich przetrwanie jest objawem patologii. Prawidło­wy rozwój w wyniku którego funkcje aparatu artykulacyjnego doskonalą się i precyzują, stanowi podstawę formowania się innych, wyższych odruchów i czynności. Dla przykładu — w miarę rozwoju funkcji pokarmowych i zmiany diety zmniejsza się nadwrażliwość śluzówek w jamie ustnej, powo­dując obniżenie odruchu zwracania. Odruch kąsania zanika wraz z pojawieniem się i rozwojem odruchu żucia, bardzo warnego dla sposobu rozdrabniania pokarmu (a tym samym rodzaju diety) oraz kształtowania artykulacji.

Zarówno przetrwanie poza okres fizjologicznego zaniku lub patologicznie wygórowane odruchy, jak i nie pojawienie się pewnych odruchów w określo­nym czasie są przyczyną opóźnienia bądź braku rozwoju funkcji kształtujących się dzięki nim (S. Stecko, 2002, s. 17).

Uzasadnionym staje się stwierdzenie, ze skierowanie dziecka do logopedy w odpowiednio wczesnym okresie jego rozwoju należy do lekarza pediatry. Jest on bowiem lekarzem pierwszego kontaktu i po­winien przewidywać potrzeby dziecka. Pediatra więc ma za zadanie właściwie ocenić ewentualne następstwa nieprawidłowej ciąży i porodu, okresu nowo­rodkowego i niemowlęcego. Najdrobniejsze nieprawidłowości w tym czasie mogą zapowiadać nawet poważne zaburzenia, które ujawnią się w później­szym etapie rozwoju dziecka. Bezpieczniej jest przedyskutować wątpliwości lub dać możliwość wypowiedzenia się innym specjalistom, niż odkładać ją na później i czekać, aż wyjaśnią się same w formie dla dziecka niekorzystnej.

Rozwój funkcji ruchowych ma ustalony przebieg i ich poziom najczęściej służy do oceny rozwoju psychoruchowego dziecka w pierwszym roku życia. Należy jednak pamiętać, że oprócz rozwoju ruchowego istotny jest także rozwój funkcji poznawczych, manipulacyjnych, społecznych i mowy.

Część dzieci odpowiednio prowadzona w wieku niemowlęcym i poniemowlęcym przez matkę w domu nigdy nie będzie potrzebowała porady logopedycznej. Matce musi jednak ktoś odpowiednio wcześnie wskazać problemy i udzielić instruktażu, jak należy z dzieckiem postępować.

Pediatra badając dziecko w czasie pierwszej wizyty pyta o sposób karmie­nia. Jeśli matka karmi dziecko sztucznie — wyjaśnia tego przyczynę (czy nie ma pokarmu, czy dziecko nie ssie łub ssie leniwie, a może karmione jest łyżeczką itp. Pediatra powinien sprawdzić w czasie badania dziecka warunki anatomiczne jamy ustnej (ruchomość języka, długość wędzidełka itp.). Jest to bardzo ważne dla prawidłowego oddychania i odżywiania, a w późniejszym okresie dla artykulacji. Jeśli karmienie sztuczne jest wynikiem małej aktywności dziecka, to z punktu widzenia logopedy należy rozpocząć usprawnianie języka, warg i policzków. Skrócone wędzidełko podjęzykowe wymaga rozciągania poprzez masaż języka, a słaby mięsień okrężny warg (dziecko nie zwiera warg wokół smoczka) — masażu warg. Trudności w połykaniu i krztuszenie się wskazują na potrzebę zewnętrznego masażu okolic przełyku przed karmieniem dziecka. Zabiegi te powinna wykonywać matka podczas codziennych czynności pielęgnacyjnych. Jesteśmy przyzwy­czajeni do widoku dzieci śpiących z rozchyloną buzią, ale niekorzystne skutki oddychania przez usta ujawniają się dopiero około 3. roku życia. Często wtedy zakażenia górnych dróg oddechowych tłumaczymy kontaktem dziecka z dużą grupą rówieśników w przedszkolu. Zwykle zapominamy o tym, że dziecko nie korzysta z naturalnego filtru, jakim jest jama noso­wa, a wdychając przez usta powietrze nieogrzane i zakażone, wprowadza je bezpośrednio do górnych dróg oddechowych. Uchylone usta i płasko ułożony język przy oddychaniu pozostają w takiej samej pozycji także w czasie połykania i mówienia. Skutkiem tego może powstać między innymi wada zgryzu i wada wymowy. Tak kształtują się niekorzystne warunki rozwoju dziecka, u którego przeoczono oddychanie przez usta w okresie niemowlę­cym i nie skorygowano go.

W owym czasie wystarczyło uświadomić matkę o konieczności zakładania dziecku czapeczki zawiązanej pod brodą i odpowiedniego układania dziecka.

Podczas kontroli pediatrycznej 3-miesięcznego dziecka konieczna jest informacja na temat jego reakcji na dźwięki z otoczenia (na stukanie, włączone radio, rozmowy itp.). Najlepiej, aby matka obserwowała je w tym celu tuż przed obudzeniem się, kiedy dziecko nie ma możliwości śledzenia ruchów. Ważna jest także informacja, czy dziecko głuży — wydaje dźwięki w postaci samogłosek — w chwili zadowolenia. Odpowiedzi niepełne po­winny skłonić pediatrę do skierowania dziecka na dokładne badania słuchu. W przypadku stwierdzenia niedosłuchu zaopatrzenie dziecka w aparat słuchowy w pierwszym roku żyda ważne jest z uwagi na to, że zapewnia jego akceptację ze strony dziecka oraz stwarza warunki do prawidłowego rozwoju mowy. Rodzice muszą być poinformowani o koniecz­ności wczesnej stymulacji rozumienia mowy i mówienia. Z tego też względu powinni nawiązać kontakt z placówkami specjalistycznymi. Należy rodzicom wiele problemów przedstawić i wyjaśnić, pomagać w wychowaniu dziecka poprzez odpowiednie ukierunkowanie ich działań.

Wprzypadku dziecka w wieku 6 miesięcy należy zwrócić uwagę, czy nawiązuje ono kontakt z matką, czy reaguje na jej mowę gaworzeniem (wymawia sylaby). Jeśli nie, konieczne jest sprawdzenie słuchu dziecka. W wieku 8-10 miesięcy dziecko siedzi: oceńmy więc, jaki ma wyraz twarzy czy z rozchylonych warg nie wystaje język, po którym spływa strużka śliny? Wtedy konieczne jest usprawnianie aparatu artykulacyjnego, które należy rozpocząć natychmiast w połączeniu ze stymulacją gaworzenia. Polećmy matce, aby masując język i wargi wymawiała „do oka” dziecku (tzn. tak, aby widziało słuchając) sylaby i krótkie jedno- lub dwusylabowe wyrazy. W ćwiczeniach tych kształtujemy koordynację czuciowo-słuchową i wzrokowo-słuchową oraz zachęcamy do wykonywania podob­nych, a z czasem identycznych ruchów poprzez naśladownictwo. Takie ćwiczenia w formie zabawy dają możliwość obserwacji subtelnych niedomagań dziecka, trwałości kontaktu wzrokowego i emocjonalnego, możli­wości naśladowania. Matka z reguły wymaga dokładnych informacji na temat stymulacji rozwoju psychoruchowego dziecka. Wiemy, że dziecko, wychowujemy i uczymy albo tylko pomagamy jego rozwojowi od urodzenia, a opóźnienie połączonego działania lekarza pediatry i rodziców powodować może straty trudne do odrobienia (S. Stecko, 2002, s.29)

Wostatnim kwartale pierwszego roku życia dziecko już rozumie pytania: gdzie jest mama, tata, lala itp. Wskazuje części ciała na lalce, mówi (rozu­miejąc je) przynajmniej 3 słowa. Jeśli nie osiąga tego poziomu, należy skontrolować jego słuch. Badanie psychologiczne da nam odpowiedź, czy jedynie jest opóźniony rozwój mowy. Przy prawidłowym rozumieniu należy stymulować mówienie poprzez częsty i bogaty kontakt językowy z dzieckiem. Dostarczając przeżyć i przykładów językowych zachowań należy prowokować dziecko do wyrażania własnych uczuć i emocji.

Bawiąc się w "małpie minki" należy zachęcać dziecko do usprawniania aparatu artykulacyjnego. Ćwiczenia wrażliwości słuchowej tak w zakresie słuchu fizycznego (rozróżnianie głosów otoczenia), jak i fonetycznego (wybie­ranie zabawek i obrazków po usłyszeniu ich nazwy, naśladowanie głosów zwierząt i pojazdów) prowadzamy od 10 miesiąca życia. Nie należy czekać, aż wymienione umiejętności same się rozwiną i wyrównają, ponieważ w przypadku opóźnienia rozwoju którejś funkcji opóźnienie to będzie się z czasem pogłębiać. Pierwsze trzy lata życia dziecka są okresem intensywnego dojrzewania układu nerwowego. Jest to więc najkorzystniejszy okres do stymulacji i wyrównywania zaburzeń psychoruchowych i mowy. Jeśli w tym okresie rozpoczniemy ćwiczenia, zapobiec możemy utrwalaniu się błędnych spostrzeżeń u dziecka oraz powstawaniu zaburzeń w następnych etapach rozwojowych.

Udział pediatry i jego współpraca z logopedą i psycholo­giem jest niezwykle ważnym problemem w procesie rozwoju psychoruchowego dziecka. Z doświadczeń bowiem wiemy, że zasygnalizowane zagadnienia nie są przez lekarzy pediatrów dostatecznie doceniane.





ZAKOŃCZENIE

Profilaktyka to ważny aspekt w całościowym postępowaniu logopedycznym. Powinna stać się szansa dla dziecka i logopedy.

Jak wynika z powyższych rozważań możliwe jest niedopuszczenie, a w najgorszym wypadku zminimalizowanie powstawania zaburzeń mowy. Jest to ważne zadanie nie tylko służb logopedycznych, ale także pediatrów, lekarzy rodzinnych, rodziców (świadomych matek).

Profilaktyka prowadzona integralnie spełni swa ważną rolę wówczas, gdy jej treści osadzone będą w koncepcji całościowej struktury psychofizycznej człowieka i jego naturalnych związkach z otoczeniem przyrodniczym, społecznym i kulturowym.

Podsumowując powyższe rozważania stwierdzić należy, że:

· profilaktyka logopedyczna powinna uwzględniać różnorodność czynności
mowy;

· troska o prawidłowy rozwój mowy musi rozpoczynać się we wczesnym dzie­ciństwie (także w okresie prenatalnym);

· profilaktyka logopedyczna związana jest z właściwą opieką medyczną, racjo­nalnym odżywianiem, pozytywnymi postawami wychowawczymi rodziców i na­uczycieli, z życzliwymi kontaktami międzyludzkimi i z własną troską;

· istnieje rozmaitość form organizacyjnych, metod, środków i treści sprzyjają­cych profilaktyce logopedycznej;

· ważną rolę profilaktyczną odgrywa wczesne, kompleksowe i systemowe wy­krywanie różnych nieprawidłowości mogących mieć związek z patologią mowy oraz energiczne działania korygujące i lecznicze.





Bibliografia

1. Błachnio K., Logopedia holistyczna – wyzwaniem XXI wieku, „Logopedia”, 1999/26.

2. Błachnio K., Vademecum logopedyczne, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2003.

3. Encyklopedia pedagogiczna XXI Wieku, Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 2003.

4. Logopedia – pytania i odpowiedzi, (red.) Gałkowski T., Jastrzębowska G., Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2003.

5. Łabiszewska-Jaruzelska F., Etiologia zaburzeń w obrębie narządu żucia, [w:], Rocławski B., (red.), Opieka logopedyczna od poczęcia, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 1993.

6. Mackiewicz B., Wybrane zagadnienia ortodontyczne dla logopedów, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 1987.

7. Mackiewicz B., Zapobieganie oddychaniu przez usta u noworodków i niemowląt, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 1993.

8. Nitendel – Bujakowa E, Kołtun A., Opieka logopedyczna nad dziećmi z ryzyka ciążowo – porodowego, „Logopedia”, 2001/29.

9. Sawa B., Dzieci z zaburzeniem mowy, WSIP, Warszawa 1990.

10.Słodownik – Rycaj E., O mowie dziecka. Jak zapobiegać nieprawidłowościom w jej rozwoju, Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 2000,

11.Stecko E., Zaburzenie mowy u dzieci - wczesne rozpoznawanie i postępowanie logopedyczne, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2002.

12.Stecko E., Wczesne rozpoznawanie i leczenie zaburzeń mowy, PFZM, Lublin 1991.








,,Lecz innych tak,

jak sam chciałbyś być leczony”



Umiejętność oddziaływań terapeutycznych w pracy logopedy.



Komunikacja jest podstawowym narzędziem wzajemnych relacji dziecka z otaczającym je światem. Ta wyjątkowa zdolność umożliwia mu wyrażanie myśli, uczuć oraz efektywne współdziałanie i nawiązywanie relacji z innymi ludźmi.

Komunikowanie się polega na wzajemnej wymianie informacji płynących z otaczającej rzeczywistości. Wg J. Mellibrudy w tym samym czasie, gdy przekazywana jest informacja, zachodzi wzajemne oddziaływanie nadawcy i odbiorcy komunikatu. Taki wzajemny wpływ może być doraźny i przemijający, może być również trwały i zostawić wyraźny ślad w postaci zmiany czyjegoś sposobu myślenia, postępowania czy przeżywania .

Każdy akt porozumiewania się jest intencjonalny i ma określony cel. Zdolność komunikowania się z innymi ludźmi umożliwia jednostce efektywne współdziałanie z innymi oraz tworzenie więzi międzyosobniczych.

Skuteczne komunikowanie, takie, w którym występuje minimalna liczba przekształceń, przyczynia się do wzrostu wzajemnego zrozumienia partnerów. Takimi partnerami w terapii logopedycznej są: logopeda (terapeuta, pomagacz) i jego pacjent (klient ) –dorosły lub dziecko.

Wg A. Merabiana wyróżnia się trzy kanały komunikacji :

- kanał wzrokowy,

- kanał wokalny,

- kanał werbalny.

Należy podkreślić, że podczas rozmowy dwóch osób 55% to komunikacja wizualna ( czyli niewerbalna ). Na jej przebieg mają wpływ następujące czynniki :

- mimika twarzy,

- gesty dłoni,

- postawa ciała,

- dystans między rozmawiającymi,

- sygnały dawane oczami,

- kontakt dotykowy,

- ubiór i powierzchowność.





Techniki usprawniające komunikację dorosły –dziecko
Istotą efektywnej komunikacji dorosły – dziecko jest odpowiednia atmosfera podczas rozmowy, w której potwierdzenie odbioru wysyłanych sygnałów stanowi jeden z podstawowych czynników prawidłowej wymiany informacji.

Ważną rolę odgrywa tu słuchanie. Uważne słuchanie nie jest takie proste. Do podstawowych technik zalicza się :

SŁUCHANIE BIERNE
Pomaga dzieciom wyrazić emocje i uczucia. W ten sposób można wydobyć głęboko tkwiące w nich problemy. Milczenie pozwala zaakceptować milczenie dziecka i przełamać lęk przed oceną .

ZAAKCENTOWANIE UWAGI
Jest ważne, szczególnie w przerwach. Krótkie słowne wypowiedzi i sygnały niewerbalne dają dziecku odczuć, że interesujemy się tym, co mówi.

Przytakiwanie ,uśmiech ,pochylanie się w jego kierunku to tzw. reakcje uwagi.

ZACHĘTY
Dzieci czasem potrzebują zachęty do rozmowy. Wykorzystuje się tutaj pytania otwarte. Dzięki temu dziecko samo decyduje o czym chce mówić.

SŁUCHANIE AKTYWNE
Polega na odzwierciedleniu usłyszanej wcześniej odpowiedzi. Odbiorca przez powtórzenie własnymi słowami wypowiedzi dziecka (parafrazowanie), pokazuje, że zrozumiał jego słowa.

Warunkami aktywnego słuchania są :

- utrzymywanie kontaktu wzrokowego (świadczy on o zainteresowaniu i poważnym traktowaniu drugiej osoby, koncentruje uwagę w czasie rozmowy ),

- unikanie przerywania (nie należy zgadywać, co dziecko powie za chwilę, należy poczekać ,aż skończy wypowiedź ),

- unikanie dodatkowych czynności ( typu zabawa długopisem, przerzucanie kartek papieru – zakłócają one komunikację, są odbierane jako brak zainteresowania lub lekceważenie, rozmówca obawia się, czy wszystkie ważne informacje zostały odebrane ),

- empatia (umiejętne wczuwanie się w stany emocjonalne i sposób myślenia dziecka ),

- zadawanie pytań (to upewnia partnera rozmowy, że jest słuchany ),

- bycie naturalnym (nie należy przesadzać w zadawaniu pytań, parafrazowaniu czy utrzymywaniu kontaktu wzrokowego, bo rozmówca może odebrać tę sytuację jako sztuczną, podejrzewając próbę manipulacji – dziecko może się zawstydzić, poczuć niepokój ).

FORMUŁOWANIE WYPOWIEDZI TYPU „JA”
Np. ( Ja ) bardzo się niepokoję ...

Takie komunikaty zawierają uczucia, nie są wyłącznie skoncentrowane na dziecku, lecz również na osobie rozmówcy. Informują, że zachowanie dziecka stawia jego rozmówcę wobec określonego problemu. Ten rodzaj wypowiedzi nie poniża dziecka, nie budzi w nim poczucia winy, nie narzuca swojego zdania.

Przedstawione techniki pomagają we wzbudzaniu zaufania, uczą cenić indywidualność drugiego człowieka, sprawiają, że dzieci zaczynają słuchać swoich rozmówców wykazując przy tym więcej poczucia odpowiedzialności oraz samodzielności. Takie traktowanie wzbudza w dziecku motywację do komunikowania swoich problemów, a to z kolei wzmacnia jego poczucie pewności, wyzwala chęć podejmowania kontaktów z otoczeniem i ułatwia przystosowanie się do nowych warunków.



Jak budować kontakt z pacjentem ?



Nawiązywanie i rozwijanie kontaktu między pacjentem a terapeutą jest podstawowym warunkiem skuteczności terapii.

Kontakt terapeutyczny można rozważać na trzech poziomach :

KONTAKT MOTYWACYJNY ( streszcza się w słowach: chcemy, czy też musimy być ze sobą ?)

KONTAKT EMOCJONALNY ( streszcza się w słowach: jakie emocje wyzwala pacjent w logopedzie ,a jakie logopeda w pacjencie ? )

Mogą to być uczucia pozytywne i negatywne. Logopeda może odczuwać m .in .:

- lęk ,że sobie nie poradzi z terapią,

- wstręt ,odrazę ,jeśli wygląd pacjenta jest mało „apetyczny”,

- irytację ,jeśli postępy terapii są niezadowalające,

- niepokój ,jeśli nie jest pewny swojej roli .

Z drugiej strony logopeda może m .in .:

- współczuć pacjentowi,

- przejawiać empatię emocjonalną,

- przeżywać radość z uzyskanej poprawy stanu pacjenta .

Reakcje pacjenta są także zróżnicowane. Może on odczuwać m.in.:

- wstyd z powodu stanu w jakim się znajduje,

- strach przed wizją pogarszającego się stanu,

- frustrację na skutek niemożności zaspokojenia podstawowych potrzeb ;

- smutek jako objaw depresji .

Z drugiej zaś strony pacjent może przejawiać m.in.:

- nadzieję , że terapia przyniesie rezultaty,

- zaufanie do logopedy,

- chęć mobilizacji wewnętrznych sił .

Logopeda, który koncentruje się na samym zaburzeniu mowy, a dystansuje się wobec osoby z tym zaburzeniem, nawet nie próbuje nawiązać rzeczywistego kontaktu emocjonalnego. Broni się przed tym kontaktem i nie chce się nim obarczać. Dla niego ważniejszy jest kontakt poznawczy niż emocjonalny.

KONTAKT POZNAWCZY (logopeda poznaje pacjenta, a pacjent poznaje logopedę, logopeda stawia diagnozę, która służy poznaniu pacjenta, pacjent ma pewne wyobrażenie logopedy)
Można mieć bardzo rozległą wiedzę i nie być przygotowanym do kontaktu motywacyjno - emocjonalnego z pacjentem.



Umiejętność kształtowania więzi terapeutycznej wymaga pewnych predyspozycji. Podstawowym czynnikiem wpływającym na budowanie prawidłowej relacji terapeutycznej jest osobowość terapeuty. Osobowość jest sama w sobie ,,czynnikiem leczniczym”, tzn. sposobem wyrażania potrzeb osoby wspomaganej i szansą na zrozumienie i rozjaśnienie sytuacji problemowej w jakiej się znalazła.

C. R. Rogers określa trzy cechy terapeuty, które jego zdaniem właściwie budują tę relację. Są to:

- Empatia, zrozumienie (terapeuta prawidłowo odbiera uczucia i stojące za nim osobiste przeżycia pacjenta; rozumie ich subiektywne znaczenie i potrafi mu to zakomunikować),

- Bezwarunkowo pozytywne nastawienie (to akceptacja, troska, docenienie pacjenta, szacunek dla niego; terapeuta dostrzega mocne strony pacjenta i wierzy w pozytywne możliwości),

- Spójność (terapeuta jest spójny jeśli jest szczery i spontanicznie wyraża swoje reakcje: słowami, śmiechem, uniesieniem brwi, westchnieniem w przekonaniu, że to niczemu nie zaszkodzi).

Warto podkreślić, że jakość relacji terapeutycznej jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na wynik terapii. Co więcej, podkreśla się, że jeśli nie uda się zbudować relacji terapeutycznej podczas pierwszego kontaktu, później będzie to niemożliwe.

Usposobienie terapeuty można porównać do „smaru w trybach, do woźnicy kierującego nasza intuicją, do gruntu na którym wzrasta relacja terapeutyczna” – stwierdza C.R. Rogers.

Terapeuta musi zwrócić uwagę na to, jak:

- słucha ( powinien to robić uważnie, z empatią, z koncentracją),

- okazuje szacunek i empatię (powinien chcieć zrozumieć pacjenta; nie powinno się to tylko ograniczyć do zadawania pytań i powtarzaniu tego, co powiedział pacjent; terapeuta powinien jeszcze okazać troskę, szacunek i zaangażowanie poprzez :

§ bycie aktywnym,

§ bycie pełnym ekspresji,

§ płynne mówienie,

§ bycie wrażliwym na tempo podawane przez pacjenta,

§ wykorzystywanie mowy ciała).

- nawiązuje porozumienie,

- rozpoznaje jakość więzi terapeutycznej (wieź terapeutyczna powinna umożliwić pacjentowi realizację jego celów; oto zachowania pacjenta, które świadczą o dobrej więzi:

§ pacjent mówi wprost, ze terapia jest skuteczna,

§ pacjent nie przyjmuje postawy obronnej,

§ pacjent reaguje spontanicznie,

§ pacjent trafnie odczytuje nasze zamiary,

§ pacjent dyskutuje z terapeutą, wyraża opinie odmienne od opinii terapeuty lub okazuje niezadowolenie),

- naprawia rysy i pęknięcia w relacji (kiedy terapeuta popełni błąd powinien starać się poprawić relację terapeutyczną np. poprzez wsparcie emocjonalne pacjenta, okazanie współczucia, wyjaśnienie niejasności, przeproszenie).



Na czym polega specyfika terapii dziecka?



W odróżnieniu od terapii prowadzonej z dorosłym terapia dziecka wymaga od pomagacza znajomości cech jego psychiki oraz sytuacji życiowej.

Dziecko nie zdaje sobie sprawy ze swoich trudności i dysfunkcji rozwojowych, dlatego nie przychodzi na terapię z własnej inicjatywy i nie wykazuje chęci zmiany swojego zachowania. Dlatego tez szczególnie w pierwszym etapie terapii trzeba pomóc dziecku, aby wytworzyło motywacje do udziału w zajęciach terapeutycznych i pracy nad sobą.

Pacjent – dziecko nie jest w stanie pracować nad sobą samodzielnie, jest też silnie związane ze środowiskiem, dlatego zachodzi potrzeba objęcia oddziaływaniem zarówno dziecko, jak i jego rodzinę, ukierunkowania ich współpracy.

Dziecko podlega wpływom wychowawczym szerokiego środowiska, w którym żyje, dlatego też terapię należy włączyć w system oddziaływania psychopedagogicznego.

Ze względu na silny związek rozwoju psychicznego i ruchowego oddziaływanie terapeutyczne powinno być prowadzone dwutorowo – jako równoczesne usprawnianie funkcji motorycznych i psychicznych, czyli rehabilitacja psychomotoryczna.

Specyfika metod i technik oddziaływania terapeutycznego na dziecko polega na tym, iż wiele z nich ma charakter zabawy (np. bajkoterapia), co wzmacnia motywacje dzieci do udziału dzieci w zajęciach.



Jak kształtuje się relacja między terapeutą a dzieckiem i jego rodzicami w terapii logopedycznej?



Terapia logopedyczna to proces ciągły, systematyczny i niejednokrotnie długotrwały. Logopeda – terapeuta jest jego organizatorem i głównym wykonawcą. Natomiast dziecko z zaburzeniami mowy jest podmiotem tych oddziaływań. W procesie tym uczestniczy także pośrednio lub bezpośrednio rodzina dziecka.

Kontakty jakie nawiązują się w tej triadzie mogą mieć charakter pozytywny lub negatywny. Szczególnie pierwsze spotkanie jest trudnym przeżyciem dla wszystkich. Logopeda musi zbadać dziecko i postawić pierwszą diagnozę. Powinien w jasny, przystępny sposób przedstawić dziecku i jego rodzicom wyniki swojej pracy, naświetlić etiologię zdiagnozowanych zaburzeń i dać prognozę co do efektywności działań terapeutycznych, jakie proponuje podjąć. Czynności te wymagają wysokiego poziomu przygotowania zawodowego i doświadczenia. Terapeuta musi też umieć pozyskać sobie w rodzicach sojuszników, którzy będą wspierać ten proces (środowisko rodzinne dziecka to miejsce, w którym istnieją największe szanse stworzenia mu podstaw do normalnego i zdrowego życia; znacząca rolę odgrywa tu zwłaszcza matka).

Dziecko stojąc po raz pierwszy przed gabinetem terapii logopedycznej odczuwa wiele leków. Boi się nowej nieznanej mu sytuacji. Przyprowadzono je tutaj bez pytania o zgodę o kontakt z obca osobą. Ponadto w dniach i tygodniach poprzedzających tę wizytę wielokrotnie zwracano mu uwagę i poprawiano jego wymowę. Obawia się co przyniesie spotkanie z terapeutą.

Te dzieci, które doświadczyły już wielu niepowodzeń w nauce patrzą z obawą w przyszłość. Brak im motywacji do nauki i wiary we własne siły. Stad pojawia się w nich niechęć do podjęcia jakiegokolwiek wysiłku, nowego zadania, a zatem także do podjęcia terapii. Dzieci nieodporne psychicznie reagują na sytuacje trudne wzrostem emocji ujemnych i silnym poczuciem zagrożenia. Próbują uniknąć wykonywania zadania, a kiedy jest to niemożliwe, podejmują chaotyczne próby wyjścia z tej sytuacji – zamykają się w sobie, milkną, są bezradne i wstrzymują się od działania. Takie reakcje powodują utratę wiary w swoje możliwości intelektualne, obniżają samoocenę, motywację i wyzwalają wiele reakcji obronnych. W pamięci dziecka pozostaje doświadczenie porażki, obawa przed ośmieszeniem wobec rówieśników, ewentualnych nieprzyjemności, które spotkają je w domu.

Również rodzice odczuwają wiele niepokojów przed pierwszym spotkaniem z logopedą – terapeutą. Boja się co powie, jak zareaguje na to co opowiadają, może skrytykuje ich postępowanie. W związku z tym często nie mówią całej prawdy. Boją się również diagnozy i rokowań. Obawiają się, że dziecka nie uda się wyleczyć. Mogą przejawiać postawę bezradności, obwiniać siebie o nieprawidłowy rozwój dziecka albo mieć nadzieję na bardzo szybką poprawę i ustąpienie zaburzeń.

Po pierwszym spotkaniu rozpoczyna się długi proces ciężkiej pracy. Dobrze jeśli terapeutę wspomagają rodzice, czasami uczestniczą w zajęciach realizowanych w gabinecie, prowadzą w domu dodatkowe, zalecane przez niego ćwiczenia. Źle jest wówczas, gdy rodzice przelewają na logopedę całą odpowiedzialność i biernie czekają na efekty jego pracy, nie dając nic z siebie.

Nawiązanie kontaktu logopedy z dzieckiem wymaga wielu zabiegów ze strony terapeuty. Musi on zdobyć zaufanie dziecka, stać się dla niego źródłem poczucia bezpieczeństwa. Dziecko potrzebuje porozumiewania się werbalnego i pozawerbalnego z terapeutą. Chce dowiedzieć się, jakie jest jego zaburzenie, jakie są prognozy co do prowadzenia terapii. Oczekuje obiektywnej informacji o swoich mocnych i słabych stronach. Pragnie także być akceptowanym takim jakim jest, bez nadawania mu wyjątkowej pozycji.

Logopeda musi w jakiś sposób nakłonić dziecko do pracy, do ciągłych ćwiczeń zaburzonej mowy. Wymagana jest tutaj ogromna cierpliwość, systematyczność i dobra organizacja pracy. Istotne jest także, aby terapeuta uświadomił dziecku fakt, że to ono musi teraz pracować, że to głównie od niego zależą efekty terapii. Pozwoli to wyzwolić w dziecku poczucie odpowiedzialności za to co robi.

Logopeda powinien być profesjonalnym, życzliwym, nagradzającym, czujnym obserwatorem, elastycznym i dynamicznym człowiekiem. Musi być cierpliwy, tolerancyjny, opiekuńczy, otwarty i twórczy. Powinien umieć mówić do dzieci, ale także musi posiadać umiejętność ich aktywnego słuchania i dostosowywania do nich swoich działań (niezbędna w tej sytuacji jest empatia).

W drodze do osiągnięcia zamierzonych celów terapeutycznych logopeda nie może zapomnieć o zaspokajaniu potrzeb dziecka takich jak bezpieczeństwa, samodzielności, akceptacji, godności, dowartościowania. Ze swojej strony logopeda – terapeuta może zaspakajać te potrzeby stosując wymienione formy zachowań terapeutycznych tj.:

- podmiotowo traktując dziecko,

- wytwarzając pogodną i życzliwą atmosferę w trakcie zajęć logopedycznych,

- używając werbalnych i pozawerbalnych środków komunikowania się,

- dostosowując tempo pracy i stawiane wymagania do możliwości i potrzeb dziecka,

- stosując odpowiednie formy pochwał i nagród za poprawnie wykonane zadania.



Podsumowując rozważania na temat umiejętności oddziaływań terapeutycznych należy podkreślić, że:

1) więzi można nawiązywać na wiele różnych sposobów i chociaż można wskazać elementy sprzyjające temu procesowi (o których była mowa wyżej), to każdy terapeuta na swój sposób okazuje współczucie, szacunek i zrozumienie,

2) każda relacja rozwija się na wskutek interakcji miedzy terapeutą a pacjentem i to, co się okazało skuteczne w pracy z jedna osobą, może nie sprzyjać budowaniu wiezi z kimś innym.

Opracowano na podstawie:

Gordon T. ,,Wychowanie bez porażek”, Instytut Wydawniczy PAX, W-wa 1998r.

,,Logopedia – pytania i odpowiedzi” red. T. Gałkowski, G. Jastrzębowska, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego 2003r.

Mellibruda J. ,,Ja. Ty. My. Psychologiczne możliwości ulepszania kontaktów międzyludzkich”, Nasza Księgarnia, W-wa 1980r.



Jaklewicz H.: Tak zwane emocje negatywne zachodzące w relacji miedzy terapeuta, pacjentem – dzieckiem i jego matką. ,,Psychoterapia” 1995 nr 1.

Kuśpit M.: Komunikacja w rozwoju dziecka ,,Remedium” marzec 2004r.

Poszwa J.: Komunikacja interpersonalna a relacje wychowawca wychowanek ,,Opieka, wychowanie, terapia” 2001r. Nr 4.

Sucharowa H.: Znaczenie empatii w pracy reedukatora ,, Problemy opiekuńczo – wychowawcze” 1990 nr 8.

Szczuczkiewicz P.: Osobowość pomagacza ,,Remedium” marzec 2003r.

Otwarta komunikacja ,,Remedium” kwiecień 2004r.




Opracowała mgr Ewa Wawrzyniak