|
Czy warto wydać 20 mln zł na unowocześnienie polsko-niemieckiego
przedsiębiorstwa? W decyzji mają pomóc naukowcy z uniwersytetów w
Zielonej Górze i Cottbus.
Dla mieszkańców miasta ta decyzja ma ogromne znaczenie. Tak naprawdę w
najbliższych tygodniach zaważą się losy kosztów odprowadzania ścieków
na długie lata. O wprowadzeniu do polsko-niemieckiej oczyszczalni
nowoczesnej technologii zgazowywania osadów mówi się już od kilku
miesięcy. Problem w tym, że ta inwestycja może pochłonąć nawet 20 mln
zł. To wydatek ogromny, równy niemal połowie rocznego budżetu Gubina.
Niemcy się boją
Tajemnicą
poliszynela jest fakt, że nasi zachodni sąsiedzi boją się podjęcia
ryzyka. Nie są pewni, czy warto taką kwotę wyłożyć. Dlatego m.in. w
ubiegłym tygodniu powstała grupa robocza, które przeanalizuje potrzebę
zainwestowania tak potężnej sumy. Już dziś wiadomo, że do pomocy
zostaną zaproszeni naukowcy z uniwersytetów w Zielonej Górze i Cottbus.
- To świeża sprawa i pomysł. Dlatego personalnie jeszcze nie powiem,
jakie konkretnie będą to osoby. Na pewno jednak zaprosimy fachowców -
mówi szef przedsiębiorstwa oczyszczania ścieków Gubin-Guben Dariusz
Bocheński.
Konkretnych nazwisk więc nie znamy. Wiadomo jednak, jakie naukowcy
zaproszeni do współpracy będą mieli zadanie. - Trzeba jeszcze raz
usiąść nad tym tematem. Zrobić analizę techniczną i ekonomiczną.
Specjaliści potwierdzą, czy nasze wyliczenia i przyjęte rozwiązania są
rzeczywiście realne do wykonania - dodaje Bocheński.
Trzeba iść do przodu
Przypomnijmy, wprowadzenie nowoczesnej technologii
zgazowywania odpadów spowoduje, że przygraniczna oczyszczalnia będzie
jedną z najnowocześniejszych w Europie. A także daje nadzieję, że przez
najbliższe lata nie wzrośnie cena wywozu nieczystości. Efektem
unowocześnienia będzie m.in. możliwość produkowania przez obiekt
własnej energii elektrycznej, która w 90 proc. zaspokoi jego potrzeby.
-
Ja jestem za inwestycją - zdradza swoje przekonania burmistrz Gubina
Bartłomiej Bartczak. - Tym bardziej, że są szansę na sfinansowanie jej
z pieniędzy zewnętrznych. A na pewno technologicznie trzeba się
rozwijać i iść do przodu.
Artur Matyszczyk
źródło:
Gazeta Lubuska
W tym roku oczyszczalni
stuknęło 10 lat. To ciekawy zbieg okoliczności,
że najważniejsze
decyzje dla przedsiębiorstwa zapadną akurat w jubileuszowym roku
istnienia.
(fot. Ryszard Poprawski)
|