Pod koniec lutego Gazeta Lubuska ogłosiła plebiscyt zatytułowany "10 cudów województwa lubuskiego". Z powodów nieznanych na wykazie 30 zabytków i urokliwych miejsc w województwie lubuskim – kandydatów na "10 cudów" nie znalazło się miejsce dla Gubina.
Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej wystosowało w tej sprawie list do redaktor naczelnej Gazety Lubuskiej, który publikujemy poniżej.
List chcieliśmy opublikować na łamach WG z 7 marca , ale tam nie było dla nas miejsca. Mieliśmy zamiar pokazać społeczeństwu, że o Gubinie zapomina się, ale ktoś o niego walczy … W WG ukazała się lakoniczna notatka z której … nic nie wynika.
Gubin, 29 lutego 2008 r.
Pani Iwona ZIELIŃSKA
REDAKTOR NACZELNY
GAZETY LUBUSKIEJ
Szanowna Pani Redaktor
Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej jest zaskoczony pominięciem Gubina i jego zabytków w prezentowanym przez Gazetę Lubuska plebiscycie na „10 cudów województwa lubuskiego".
Informacja przekazana czytelnikom na tzw. rozkładówce w magazynie GL z 23/24 lutego była dla nas wielkim zaskoczeniem. Brak jakiejkolwiek wzmianki o naszym mieście potraktowaliśmy póki co jako niedopatrzenie ze strony gazety. Przez kilka kolejnych dni próbowaliśmy ustalić autora listy „30 najwspanialszych zabytków i miejsc w regionie".
Jeden z pragnących pozostać anonimowym pracowników GL poinformował nas, że autorem listy jest red. Dariusz Chajewski. Zatem wykaz nie był z nikim konsultowany? Nie możemy pogodzić się z tym, że dąb Chrobrego spod Szprotawy stoi wyżej niż gubiński ratusz, który kiedyś był reprezentacyjną siedzibą władz, gościł w swoich murach takie znamienitości jak: Zygmunt Jagiellończyk, Zygmunt Stary, August Mocny Sas, a w 1712 roku podejmowano tu cara Piotra I. Nie możemy pogodzić się z tym, że np. jezioro w Sławie może być kandydatem do „cudu" a gotycka fara, największy i najpiękniejszy przed wojną kościół na Dolnych Łużycach, największa świątynia w województwie lubuskim nie mieści się na liście. A XVI wieczna Baszta Ostrowska?
Pytamy wprost - co zdecydowało, że pominięto Gubin, że red. Chajewskiemu nie udało się dostrzec zabytków z ponad 700 - letnią historią? Zabierająca głos we wspomnianym na wstępie artykule (Magazyn 23/24 lutego) pani Barbara Bielenis - Kopeć lubuski konserwator zabytków - „Ich typy cudów" - mówi m.in. ... I wreszcie gubińska fara. Wprawdzie w ruinie, ale to największa budowla sakralna województwa z reliktami romańskimi i gotyckimi... Lubuski konserwator widzi w Gubinie kandydata do cudu. Redaktor Chajewski - nie.
Jesteśmy stałymi czytelnikami redagowanej pod pani batutą gazety. „Lubuska" jest zawsze dla nas przykładem rzetelności dziennikarskiej. Pominięcie Gubina na „Liście Chajewskiego" tę opinię nieco zmienia. Chyba że są inne, nieznane przez nas argumenty wykluczające pretendowanie gubińskich zabytków do listy kandydatów na 10 cudów województwa lubuskiego.
Prosimy zrozumieć nasze rozgoryczenie - Ziemia Gubińska i jej zabytki to sens naszego działania, to nasza Mała Ojczyzna. Walczymy o nią, bo ktoś, mamy nadzieję nieopatrznie, nie dostrzegł jej uroków.
Łączymy pozdrowienia i wyrazy szacunku
W imieniu Zarządu SPZG - Prezes Jerzy Czabator

Szanowna Pani Redaktor,
za odpowiedź na łamach prasy (GL11.03.) dziękujemy. Zamiarem naszym nie było stawianie zarzutów gazecie, a przede wszystkim próba poszukania odpowiedzi na pytanie: dlaczego gubińskich zabytków zabrakło na wykazie kandydatów do tytułu pereł naszego regionu.
Cieszy nas, że post factum dostrzegają Państwo perły Gubina i okolic. Wyrażamy cichą nadzieję, że przyszłej podobnej zabawie na łamach Gazety Lubuskiej znajdzie się miejsce dla Gubina.
Szanowni Państwo!
Wyobraźcie sobie, że instytucja zajmująca się monitorowaniem prasy w Polsce, w jednym z centralnych czasopism ogłosiła zabawę polegająca na wytypowaniu 10 najpoczytniejszych gazet w kraju. Czytelnikom przedstawiono 30 propozycji wśród których nie znalazła się Gazeta Lubuska. Poproszono jedynie by dopisać do listy własne tytuły. Wierni czytelnicy naszej lubuskiej – jesteśmy co do tego pewni – dopisaliby ją do wykazu. Jednak byłaby poza oficjalną listą – „poza konkursem”. Jesteśmy głęboko przekonani, że upomnieli by się Państwo o należne gazecie miejsce.
W myśl udzielonej nam odpowiedzi Gubin miał (i jeszcze ma) szanse walczyć na liście dodatkowej. A to już nie to samo co być nominowanym w konkursie.
Życząc Państwu tworzenia tak dobrej gazety jak przez minione dziesięciolecia pozostajemy z wyrazami szacunku
W imieniu Zarządu SPZG - Prezes Jerzy Czabator
|