|
Tramwaj elektryczny jeżdżący po ulicach Guben w latach 1904-1936 wpisał
się w krajobraz miasta. Prawie 360 tys. marek wydano, by wybudować
linię między dworcem kolejowym (w Guben) a Lubstrasse (Wyspiańskiego).
Z pewnością chętnie przesunięto by ostatni przystanek za most na Lubstsrasse, ale nie
było to możliwe, gdyż nie chciano ryzykować obciążenia istniejącego mostu przez skład tramwajowy.
24 lutego 1904 r. został otwarty zakład dysponujący 6 nowymi wagonami tramwajowymi, w
którym zatrudnionych było 12 osób. Koncesję na użytkowanie tramwaju
otrzymało duże przedsiębiorstwo elektryczne. Z czasem przeszła ona w
ręce prywatnych spółek kapitałowych.
Umowę w imieniu miasta Guben przejęła spółka akcyjna W. Lehmayer u. Co.
z Frankfurtu n. Menem - die Deutsche Gesellschaft für elektrische
Unternehmung.
Do 1913 r. ruch tramwajowy między dworcem a Lubststrasse odbywał się w
odstępie 7 i półminutowym, w jedną i drugą stronę - wszyscy byli
zadowoleni z takiego stanu rzeczy.
Wzrost liczby mieszkańców oraz „poszerzanie" się miasta, niejako zaczął
wymuszać rozwinięcie sieci tramwajowej. W specjalnym wydaniu „Gubener
Rundschau” (Gazety Gubeńska) poświęconym obchodom 700.1ecia miasta
(1935 r.) czytamy: „Bodźcem do działań magistratu - w związku z
opracowaniem różnych planów w tym zakresie - stał się pomysł na
wydłużenie istniejącej linii – przez Lubstbrücke (Most Lubski)) do
Bösitzcr Straβe (ul. Kaliska) i rozgałęzienie trasy od Herrenstraβe
(ul. Zygmunta Starego) przez Königsstraβe (ul. 3 Maja)- Osterberg
Triftstraβe (ul. Żymierskiego) do Finstere Gasse (ul. Tobruk). Trwające
długie miesiące negocjacje były konieczne. Pomimo negatywnych opinii
mieszkańców posuwały się do przodu. Jeden nie chciał przystanku przed
swoim domem, innemu nie podobał się rozjazd, trzeciemu poprowadzenie
linii w kierunku Osterberg (Wzgórze Wielkanocne), bo jest strome, ulice
za wąskie. Dość powiedzieć, że zainteresowanie tematem było. 8 kwietnia
1914 r. podpisano wreszcie aneks do umowy między magistratem a firmą
Lehmeyer. Rozpoczęto prace przygotowawcze do rozbudowy linii. Ale
wkrótce zostały one zahamowane przez I wojnę światową, później przez
drożyznę, inflację i gospodarkę rabunkową. Podobnie jak w innych
miastach, w listopadzie 1922 r., rozważano możliwość całkowitego
wstrzymania prac. Rok później, gdy cena jednego biletu wzrosła do 80
miliardów (inflacja szalała), wstrzymano eksploatację tramwaju.
25 lipca 1924 r. w związku ze sprzeciwem władz miasta oraz na bazie
zarządzenia sądu berlińskiego, ku uciesze gubinian, znowu tramwaj
zaczął jeździć.
W 1904 r. gubeński tramwaj przewiózł 520 tys. osób, w 1919 r. 1.272.000, w 1929 -1.600.000
a w 1934 r. już tylko 800 000 gubenian i gości. Dzienny rekord przewozu gubeńskim tramwajem wynosił 7 tys. osób.
W roku 1934 stało się jednak jasne, że ze względu na malejącą liczbę osób korzystających z
tramwaju oraz z powodów ekonomicznych i technicznych, zostanie on zastąpiony omnibusem.
Ostatecznie w roku 1936 gubeński tramwaj został zastąpiony przez
ominibus. Tym samym, po 32 latach tramwaj zakończył swoje
funkcjonowanie.
Gubener Heimatbrief tłum MS
|