|
Na początku XV wieku Gubin rozwinął się na miarę ówczesnych czasów. Ustalono zasady prawne i administracyjne, umocniły się zasady suwerenności. Pojawiają się zwiastuny nowych przemian wiary, czas rycerstwa rozbójniczego dobiega końca, gdyż czynione są starania o poprawę bezpieczeństwa handlu.
Również na początku XV wieku przebudowano ratusz, kościół farny odnowiono i rozbudowano oraz rozpoczęto przebudowę umocnień miejskich. Przed wysokimi wieżami wzniesiono baszty z murem i chodnikiem ze strzelnicami. „W roku 1530 wzięto się za najmniej chronioną Bramę Ostrowską, która przylegała do otwartej przestrzeni, w 1542 przyszła kolej na Bramę Klasztorną, a w 1544 na Bramę Krośnieńską."
W ciągu następnych stuleci miasto Gubin przeżywa wielkie pożary oraz doświadcza przemarszu wojsk wrogich i sprzymierzonych. Ciągle w mieście coś się rozbudowuje, buduje oraz burzy. I tak oto w roku 1820 obywatele miasta oskarżyli magistrat przed rządem, ponieważ samowolnie „polecił zburzyć Bramę Ostrowską, magistrat twierdził, że na wieży pojawiły się pęknięcie grożące jej zawaleniem".
Pół wieku później w nowym teatrze wystawiono sztukę Faust Goethego, urządzono bankiet dla 400 osób, zbudowano sąd rejonowy, a magistrat oraz radni miejscy postanowili zburzyć Bramę Ostrowską. Jednak rząd uchwałę odrzucił.
I tak oto Wieża Ostrowska w Gubinie zachował się do dziś. Również część murów z szeregiem otworów strzelniczych.
Obwód wieży wynosi 24,8 metra, grubość murów 2,75 metra, a wysokość wieży do poziomu przedpiersia wynosi 23 metry. Zegar bijący zamontowano w roku 1659. Ponad dwumetrowej wysokości drewnianą tarczę zegara można dziś obejrzeć w gubińskiej Izbie Muzealnej.
'
Wieża Ostrowska naturalnie wiąże się z tajemniczymi historiami: - Podobno zamurowano tutaj mniszkę, mnicha i łużyckiego księcia. Przestępcom, których tutaj wprowadzano, podobno w określonym miejscu ucinano głowy za pomocą dwóch uderzających w siebie toporów.
Gdy wchodzę pierwszy raz, naliczam 78 stopni. Dziewięć rozmaitych schodów prowadzi mnie przez osiem pięter. Z poziomu przedpiersia ogarniam wzrokiem podwójne miasto Gubin/Guben.
Wejście do wieży u jej stóp to element z czasów późniejszych.
Wejście oryginalne znajdowało się na wysokości muru obronnego. A dolna część wieży była bezpieczną kryjówką, albo nawet dobrze przygotowanym miejscem do składowania prowiantu w razie potrzeby.
W sąsiednim budynku dawnego muzeum miejskiego można w dwóch językach przeczytać myśl: „Ucz się na przeszłości rozumieć teraźniejszość i w dzisiejszym dniu widzieć wczorajszy dzień ".
Hans Joachim Bergmann –
członek SPZG
Krzysztof Freyer –
członek SPZG
Gruba Wieża to nieco żartobliwa nazwa Baszty Ostrowskiej,
której do dziś używają starsi mieszkańcy Guben
|