Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej zorganizowało jednodniową wycieczkę do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (MRU), w której wzięli udział również członkowie Gubeńskiego Związku Ojczyźnianego (Gubener Heimatbund) oraz tamtejsi seniorzy.
Sobotnie (10 czerwca) zwiedzanie międzyrzeckich fortyfikacji rozpoczęliśmy około godziny 10.00. Pierwszym punktem było zapoznanie się z historią tych obiektów oraz z zasadami bezpieczeństwa w trakcie zwiedzania części podziemnych.
Międzyrzecki Rejon Umocniony zaczęto budować niedługo po dojściu Hitlera do władzy Był on częścią fortyfikacji budowanych na całym ówczesnym niemiecko – polskim pograniczu. Powodem budowy była obawa Niemiec przed atakiem z Polski w odwet za doznane wcześniej krzywdy i upokorzenia. Nie bez znaczenia był też fakt, że z zachodniej części Wielkopolski prowadziła najkrótsza droga do Berlina. Istotę tego bardzo trafnie oddaje niemiecki odpowiednik, czyli „Ostwall” („Wał Wschodni”). Jednak fortyfikacje wykonano jedynie w 30 procentach, gdyż prace zostały przerwane na polecenie Hitlera w roku 1938. Praktycznie na niewiele zdały się w roku 1945, kiedy ich zdobycie zajęło bardzo mało czasu, gdyż były obsadzone siłami nie spełniającymi wymagań bojowych.
W latach powojennych bunkry wykorzystywano do celów wojskowych. Obecnie MRU jest chętnie zwiedzaną atrakcją turystyczną, w której zadomowiły się również nietoperze, gdyż mikroklimat w podziemnych bunkrach jest podobny do warunków w jaskiniach, jak wyjaśnił przewodnik.
Zwiedzane przez nas wielopoziomowe bunkry i podziemne korytarze z pozostałościami dworców kolejki wąskotorowej około 40 metrów pod powierzchnią ziemi oraz innego wyposażenia dotrwały do dnia dzisiejszego przeważnie w dość dobrym stanie technicznym.
W drodze powrotnej zwiedziliśmy dawny cysterski klasztor w Paradyżu, gdzie obecnie mieści się seminarium duchowne.
Organizowanie wspólnych wycieczek to jeden z elementów współpracy Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej i Gubeńskiego Związku Ojczyźnianego (Gubener Heimatbund), element mający na celu czynne i spontaniczne integrowanie ludzi i organizacji, zafascynowanych historią i teraźniejszością naszego kawałka ziemi oraz poszukiwaniem związków historycznych z innymi miastami i regionami Polski i Niemiec.
K. Freyer
|