www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci www.gubin.com.pl - Gubin w sieci
-6°C  1015mb14 km/h
Google
Carina - Orzeł 2:3
Carina - Orzeł 2:3 (2:1)
Był to bardzo ważny mecz dla obu ekip.

CARINA: Mierzwiak - Galas, Fiedorowicz, Dalecki - Chorążyk, Gulasiewicz, Piotr Sobolewski, Swoboda, Stroiński (`73 Patryk Sobolewski) - Rzun, Szydłowski


Widzów ok:70.

Carina w przypadku zwycięstwa zmniejszyła by stratę do przedostatnniej drużyny w tabeli i zachowała spore szanse na utrzymanie statusu czwartoligowca. Zwycięstwo Orła natomiast dało by mu bezpieczną pozycję w środku tabeli. Niestety dla Gubińskich kibiców górę wziął czarny scenariusz. Orzeł wygrał, a czerwona latarnia Cariny w tabeli świeci coraz mocniej. Nie oznacza to, że Gubinianie stracili szanse na utrzymanie się w gronie czwartoligowców, ale powiedzmy sobie szczerze, że jest to coraz mniej prawdopodobne.

Od początku optyczną przewagę miał Orzeł. Carina ograniczała się do kontrataków, z których nic nie wynikało. Obraz gry zmienił się, kiedy w 16 minucie Żeno wykorzystał błąd w wyjściu do centry Tomka Mierzwiaka i umieścił głową piłkę w siatce. W tym momencie Carina zaczęła grać i to całkiem przyzwoicie. Gdyby Radek Rzun był bardziej zdecydowany w polu karnym rywali, to strzelilibyśmy w tym sezonie pare bramek więcej, także w tym meczu. Jednak ten zawodnik zrechabilitował się i w 37 minucie gry bardzo ładnym podaniem obsłużył Daniela Szydłowskiego. Nasz młody napastnik popędził z piłką na bramkę i mając przed sobą tylko bramkarza gości posłał piłkę obok niego do statki. Remis nie zadowolił naszych piłkarzy i nabrali oni wiatru w żagle. W 40 minucie "tańczącego" w polu karnym z piłką Rzuna podcina jeden z obrońców Orła i mamy jedenastkę, którą pewnie na bramkę zamienia Daniel Szydłowski. Do przerwy Carina prowadziła 2:1 po dobrej, szybkiej grze.

Niestety na drugą połowę wyszedł nie ten sam zespół. Wydawało się, że Carina grając z kontry za moment podniesie wynik i dobije bezradnego rywala. Jednak boisko szybko zweryfikowało te plany. Gospodarze w ostatnich trzech kwadransach praktycznie nie stworzyli sobie stuprocentowej sytuacji na zdobycie bramki. Grając chaotycznie, nie dokładnie, bez jakiegokolwiek konceptu na rozbicie obrony gości, którzy coraz śmielej dochodzili do sytuacji bramkowych. Tylko szczęściu zawdzięczamy, że nie straciliśmy więcej bramek w tym okresie gry. Jednak ile można mieć tego szczęścia? Wyrównanie wisiało w powietrzu i ... stało się. W 67 minucie Kontek dobił głową piłkę do bramki i mamy remis. Gubinianie nie wyciągneli z tego żadnych wniosków i zostali za to skarceni. W 79 minucie na strzał z 25 metrów decyduje się Marcin Żeno. Piłka sprawia psikusa Mierzwiakowi, odbija się od grząskiej murawy i nad rękami naszego bramkarza wpada do siatki. Niestety do końca obraz gry się już nie zmienił i 3 punkty pojechały do Międzyrzecza.

dodał: beny
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Stronę redagują mieszkańcy. Stale współpracują: Jacek Woźniak (sport), Marcin Gwizdalski (wydarzenia kulturalne, GDK),
Stefan Pilaczyński wraz ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Ziemi Gubińskiej (historia miasta i okolic).
Wydawca: Edward Patek tel. 508288250. gg: 44360, Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć ,  Grafika: 909.com.pl,, Hosting: Cyberdusk