|
Redaktor: Julek0606
|
Być może wrócą czasy świetności placu Chrobrego. Władze miasta przymierzają się do uporządkowania i "rozruszania" tego urokliwego miejsca.
Teresa Bonisławska jak tylko ma wolną chwilę, od razu zabiera na spacer wnuczkę Jagodę Kasowską. Obie panie najchętniej kierują swoje kroki na plac Chrobrego.
To miejsce o wyjątkowym klimacie. Kiedyś tętniło życiem. Przede wszystkim z okazji corocznej Wiosny nad Nysą. Ale odbywał się tu szereg innych imprez kulturalnych i rozrywkowych. Dziś dominuje cisza i spokój. Sielanka, która co prawda nikomu nie przeszkadza, ale też mało kogo cieszy.
Mieszkańcy zdecydowanie woleliby aby, podobnie jak przed laty, na zielonym skwerze nieopodal kościoła farnego działo się więcej.
Szkoda, żeby się marnował
Mieszkańcy zdecydowanie woleliby aby, podobnie jak przed laty, na zielonym skwerze nieopodal kościoła farnego działo się więcej.
- A pewnie, że byśmy chcieli. Dobrze by było, gdyby ktoś wreszcie zainteresował się placem. Myślę sobie, że u nas nie brakuje pięknych miejsc. Takich, jak to. A jednak niewiele się na nich dzieje. Czas rozruszać Gubin. Szkoda, żeby skwer się marnował - uważa T. Bonisławska.
Dyrektor miejskiego ośrodka sportu Andrzej Nowak do Gubina przeprowadził się 14 lat temu z Konina. Jak mówi, nie pamięta czasów szczytu świetności placu Chrobrego. Ale również uważa, że to miejsce czym prędzej powinno ożyć.
Są same zalety
- Jest to teren naturalnie uformowany. Znakomicie nadaje się do organizacji różnych imprez. Na pewno wymaga odpowiedniego przygotowania. Brakuje na przykład utwardzenia terenu, uzbrojenia. To wymaga kosztów. Ale miasto chcąc się rozwijać, musi je ponosić. A chyba nie ma mieszkańca, który zaprzeczyłby urokowi tego miejsca - uważa A. Nowak.
I ma rację. W mieście kogo by nie spytać, każdy chciałby, żeby plac Chrobrego znów był jednym z centralnych miejsc. Okazuje się, że życzenia mieszkańców już niebawem mogą się spełnić. Władze zapowiadają bowiem prace na tym terenie.
- Myślę, że plac może wrócić do czasów świetności. Ma same zalety. Idealnie położony. Z dala od ruchliwych dróg. Chciałbym, żeby znów całe rodziny na nim piknikowały. Dlatego w najbliższym czasie zabezpieczymy skarpę. A także na początek uporządkujemy teren, przytniemy trawkę - obiecuje burmistrz Bartłomiej Bartczak.

- Dobrze by było, żeby ktoś znów zainteresował
się placem Chrobrego
- uważa Teresa Bonisławska
(fot. Paweł Janczaruk)
źródło:
Gazeta Lubuska

|