-To było niesamowite! Rozgrzani fani skakali i pląsali jeszcze długo po zejściu muzyków ze sceny. Śpiewali swoje ulubione rockowe hity i dziękowali nam
za zorganizowanie tego koncertu - opowiada Marcin Gwizdalski, opiekun Rady Młodzieżowej GDK. -I tylko żal, że zamieć śnieżna zmniejszyła nam frekwencję.
W rockowy nastrój wprowadzał od początku zielonogórski zespół Quattro. Utworami wpadającymi w ballady i stylem przypominającym legendarne Illusion. Po nich na deskach pojawił się Polski Stygmat, czyli hardcore punkowe granie, ostre i pobudzające. Pod sceną zaroiło się od pogującej młodzieży. Szaleństwo punkt kulminacyjny osiągnęło jednak podczas występu zespołu "…Jakoś to będzie". Kapela ta powstała na bazie słynnej Jugosławii, działającej na rynku muzycznym już od 15 lat. W skład zespołu wchodzi: Krzysztof "Gilotyna" Stępień (Izolacja) - wokal, Bełcyk i Pinio (Jugosławia) - gitary i wokale, Sanczis (Jugosławia) - perkusja i wokal oraz Irek Wereński (Kult) - bas. Chłopaki zagrali swoje wersje piosenek The Clash, UK Subs, Dezerter, Pidżama Porno, Brygada Kryzys, Kult, Izrael. Zrobili to z taką energią, takim muzycznym powerem, że fani punkrocka długo zapamiętają ten wspaniały występ. Tłum pod sceną szalał przy ostro wibrującej muzyce. Żądał bisów, nie pozwalając ulubionym artystom zejść ze sceny. Ale wszystko musi się kiedyś skończyć.
Kapele odjechały przyrzekając, że takiej publiczności jaką ma Gubin, nigdy nie odmówią i pojawią się u nas ponownie. I znowu o koncercie w przygranicznym grodzie dowie się cały świat, chociażby przez stronę Kazika - www.staszewski.art.pl. Tak, jak to miało miejsce obecnie.
Jan Olos
Organizator: Rada Młodzieżowa Gubińskiego Domu Kultury oraz Jakub Trąkowski
Miejsce: Klub "ISKRA"


|