|
Lech Sulechów 0:2 (0:1) CARINA INTERMARCHE GUBIN |
Lech Sulechów poległ u siebie w spotkaniu z Cariną Gubin 0:2.
Już w 2 minucie spotkania goście objęli prowadzenie po tym jak bramkę zdobył Daniel Szydłowski. Był to jednak koniec spotkania dla młodego napastnika Cariny. A dlaczego? Tak tą sytuacje opisuje Wojciech Korsak: "Daniel nawet nie wiedział, że strzelił bramkę... - tak mocno został sfaulowany przez bramkarza. Karetka odwiozła go do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania". To jednak nie koniec nieszczęść przyjezdnych. Już w 5 minucie boisko opuścić musiał Wojciech Kot, który ma problemy z mięśniem uda. Ogólnie pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Cariny. Gospodarze sporadycznie zmuszali do interwencji bardzo dobrze broniącego dzisiaj Tomasza Mierzwiaka.
Druga połowa była bardziej wyrównana, ze wskazaniem na gości. Przewagę Carina udokumentowała drugą bramką, strzeloną w 59 minucie meczu przez Czesława Mazurkiewicza. Sędzia pozwalał na ostrą grę, co skrzętnie wykorzystali gospodarze raz po raz faulując naszych zawodników. Lech do końca walczył o przynajmniej honorową bramkę, jednak bardzo dobrze grająca obrona Cariny i Tomasz Mierzwiak nie pozwoliły na to i wynik do konca nie uległ już zmianie.
Warto odnotować jeszcze jedną rzecz. W zespole Cariny zadebiutował dzisiaj młody Artur Król, który zmienił w 88 minucie Radosława Rzuna.
Beny |