„O co chodzi?” było serią imprez związanych z kulturą niszową. Dotykały one tych sfer sztuki, które raczej w Gubinie nie gościły zbyt często. Organizatorem była Rada Młodzieżowa Gubińskiego Domu Kultury.


W pierwszy dzień mieliśmy prelekcję dotyczącą sztuki performance. Prowadzący wykład Michał Bujnicki, znany w kraju performer, tłumaczył meandry i zawiłości tej rzadko uprawianej gałęzi kultury. Dawał młodym ludziom wskazówki jak interpretować pełzającego w trawie człowieka, demonstrował własne performance, obalał mit, że nie można być jednocześnie twórcą i tworzywem. Najwyraźniej temat trafił na podatny grunt. Uczniowie gubińskich szkół obecni na prezentacji wyrazili chęć stworzenia grupy hapeningowej. Trzymamy kciuki.
Drugi dzień imprezy poświęcony był Oscarowi Fischingerowi. Zajmował się on animacją kinową w latach 20. i 30. ubiegłego stulecia. Artysta ponadczasowy, twórca filmów awangardowych, prekursor w dziedzinie tworzenia teledysków czy spotów reklamowych. Z jego umiejętności korzystał Walt Disney, a wzorowali się na nim Andy Warhol i twórcy op-artu. Dzisiejsi graficy komputerowi mieliby poważne problemy w dorównaniu temu niemieckiemu twórcy psychodelicznych animacji posługującemu się przecież prymitywnymi przyrządami. –W marcu w Krakowie odbędzie się wielka dwudniowa impreza z prezentacją dzieł Oscara Fischingera. Jest to wielkie wydarzenie kulturalne. W Gubinie nikt do dzisiejszego dnia o nim nie słyszał – mówi Marcin Gwizdalski, prowadzący prelekcję na podstawie materiałów przygotowanych przez Artura Bąka.
Trzeci dzień dotyczył komiksu. Do Gubina zawitał jeden z najlepszych w Polsce twórców tego gatunku – Olaf Ciszak. Prezentował on swój olbrzymi dorobek pracy. Jego geniusz i doskonałość kreski musiała zachwycić każdego widza. Olaf specjalnie dla gubiniaków tworzył podczas spotkania spontaniczne grafiki. Będzą one prezentowane w miesięczniku „OTWARTE”.
Czwarty wieczór to istny absurd. Gościem byli kabareciarze z Zielonej Góry oraz „Katos” - współtwórca „Sky Piastowskie”, zdobywca wielu nagród za swoje niezwykłe filmy.
Na koniec „O co chodzi?” - piąte spotkanie czyli wieczór z polemiką i Ring Młodych. Naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny – zwolenników i przeciwników legalizacji konopi indyjskich. W scenerii ringu bokserskiego przez 10 rund trwała wymiana werbalnych ciosów.

Wraz z zakończeniem ferii do historii przeszła pierwsza edycja „O co chodzi?”. Z niecierpliwością czekamy na następne jej odsłony.
tekst: Gwizdo
foto: Barabasz A. i Weronika Nowak |