CARINA INTERMARCHE GUBIN - Łużyczanka Lipinki Łużyckie 7:1(1:0)
Bramki dla Cariny:
D. Swoboda 45+1, 48(k)
Szydłowski 54
Zych 57, 89
Rzun 77
Mazurkiewicz 86
Pierwsza połowa spotkania pomiędzy Cariną a goścmi z Lipinek Łużyckich nie zapowiadała pogromu, choć od początku zarysowała się przewaga gospodarzy. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili Gubinianie, w 10 minucie sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystuje R. Rzun trafiając w golkipera Łużyczanki...
Cztery minuty później napastnik Cariny miał okazję do rehabilitacji, niestety nie wykorzystał jej, po prostopadłym podaniu z głębi pola uprzedził go bramkarz gości. Carina zaczęła osiągać coraz większą przewagę, Łużyczance rzadko udawało się zagrozić bramcę gospodarzy. W 16 minucie sędzia dyktuje rzut wolny po faulu w okolicach pola karnego Gubinian. Gracz Lipinek dośrodkowuje, ale Tomek Mierzwiak jest faulowany na 5 metrze przed bramką. Po pięciu minutach na prostopadłe zagranie decyduje się Zych, zagrywając piłkę na prawe skrzydło do Darka Swobody, cross kapitana Cariny, wybija bramkarz na spółkę z obrońcami Łużyczanki. Chwilę później jeden z piłkarzy z Łużyc pada w lewym narożniku boiska Gubinian, sędzia nakazuje grać dalej, choć zawodnikowi potrzebna była pomoc medyczna. W 25 minucie w polu karnym Łużyczan pada D. Swoboda, sędzia słusznie uznaje, że faulu nie było. Po chwili akcja z drugiej strony boiska, ale lekki strzał z 16 metrów w środek bramki spokojnie wyłapuje Mierzwiak. W 30 minucie dobrą okazję miał R. Rzun, ale strzelił obok długiego słupka. Po trzech minutach próbował z 16 metrów starszy Swoboda, z podobnym skutkiem jak jego poprzednik. Chwilę później nerwy kibiców na próbę wystawił Mierzwiak - źle rozegrał "piątkę" piłka trafiła pod nogi rywali, podanie w pole karne, na szczęście napastnik gości uderzył tuż obok spojenia. Kolejna akcja, tym razem w ataku Carina, R. Rzun z linii końcowej w polu karnym próbował dogrywać na piąty metr do któregoś z kolegów z drużyny, jednak podanie, choć na raty, wyłapuje bramkarz Łużyczanki. Pod koniec pierwszej części goście mieli rzut wolny blisko linii szesnastki, niesygnalizowany strzał "bez gwizdka" przeleciał jednak wysoko nad poprzeczką. W ostatnich minutach pierwszej połowy Carina zamyka gości w hokejowym zamku. Najpierw próbował Zych w sytuacji sam na sam, niestety bramkarz zdołał obronić jego strzał. Po chwili arbiter dyktuje rzut wolny dla gospodarzy, po szybkim zagraniu do boku, strzał napastnika Gubinian na rzut rożny skierował bramkarz. Po tym strzale nastąpiła seria trzech rzutów rożnych, kończących się kolejnymi "rogami", ostatecznie w 46 minucie głową piłkę do siatki skierował Darek Swoboda, tuż przy lewym słupku bramki Łużyczanki. Pierwsza połowa kończy się bramką do szatni. Jak się później okazało był to dopiero początek "festiwalu strzeleckiego".
Tuż po przerwie Carina ruszyła do ataku. Najpierw w 46 minucie strzał Rzuna minął jeszcze poprzeczkę, minutę później sędzia gwizdał już rzut karny dla gospodarzy. W polu karnym upadł Sobolewski, choć faul był trochę wątpliwy. Wątpliwości nie było przy wykonywaniu jedenastki - na bramkę pewnie zamienił ją Darek Swoboda. Nie minęło 10 minut, gdy bramkarz z Lipinek musiał wyciągać piłkę z siatki po raz kolejny. Gola w 54 minucie strzelił wychodzący z lewego skrzydła Daniel Szydłowski po prostopadłym zagraniu z drugiej linii. Ładny lob z pierwszej piłki nad rękami bramkarza został nagrodzony przez kibiców brawami. Kolejne dwie minuty - i kolejny gol, tym razem do siatki trafił Zych. Po chwili na boisku pojawia się Cz. Mazurkiewicz. Niestety nastroje kibiców popsuła bramka którą zdobyli w 68 minucie goście, po niezbyt pewnej interwencji T.Mierzwiaka. W 70 minucie, szansę by podwyższyć prowadzenie miał R. Rzun, ale zakończył swój drybling niezbyt silnym strzałem, który minął długi słupek bramki gości. W 72 minucie sytuację sam na sam marnuje Mazurkiewicz strzelając wprost w bramkarza. W ataku pozostawali Gubinianie, marnując kolejne sytuacje. Najpierw podanie Rzuna spod linii końcowej wyłąpuje golkiper gości, później starszy z braci Swobodów strzela obok długiego słupka będąc "oko w oko" z bramkarzem. Ostatnim nieskutecznym był brat Darka Łukasz, który po indywidualnej akcji strzelił wprost w bramkarza. Festiwal nieskuteczności zakończył Radek Rzun, strzelając w 77 minucie po długim rogu, znajdując drogę do bramki rywali. Po chwili boisko opuszcza Daniel Szydłowski strzelec 3 gola dla Cariny, w jego miejsce pojawia się J.Grzebielucha. 82 minuta przyniosła rzut wolny dla Cariny, ale strzał Rafała Zycha wybronił golkiper Łużyczanki. W międzyczasie nastąpiła zmiana w ekipie gospodarzy, Mierzwiaka zmienił Wypych. Po czterech minutach padła szósta bramka dla Cariny, crossowe podanie Rzuna z lewego skrzydła na bramkę zamienił Mazurkiewicz. Gdy wydawało się, że to koniec popisów strzeleckich Gubinian, krzyżowe podanie ze skrzydła dostał R. Rzun, niestety jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce. Jednak co ma wisieć nie utonie, arbiter w 89 minucie dyktuje rzut wolny bezpośredni na 11 metrze od bramki gości z Lipinek. Rzut wolny zamienił na bramkę Rafał Zych kończąc tym samym pogrom Łużyczanki.
Gutek - www.carina.gubin.com.pl |