|
Motor Koło - Alfa Jaromirowice 3:4 (0:2) |
Wreszcie długo oczekiwane zwycięstwo odniosła drużyna Alfy. Grad bramek i spore emocje towarzyszyły temu spotkaniu.
Bramki dla Alfy: Adamczak, Ostrowski, Kuczyński 2
Alfa: Sokołowski- Ostrowski, Szmit (75min. Tomczyk A.), Dalecki, Maz, Gotowiec (80min. Tomczyk R.), Wiśnik, Romanowski, Podgórski, Adamczak (46min. Kuczyński), Supeł
Goście zaczęli ostrożnie próbując rozgrywać piłkę na własnej połowie, Motor po przejęciu piłki długimi zagraniami przenosił akcję na pole karne przeciwnika.
W 15min. spotkania na prawej stronie boiska piłkę przejmuje Adamczak, podprowadza ją wzdłuż linii kilka metrów i zagrywa w pole karne. Do zmierzającej w stronę bramki piłki wychodzi miejscowy bramkarz, jednak tak niefortunnie łapie, że futbolówka ląduje w bramce.
Gospodarze po stracie bramki nie zmienili stylu gry, dalej próbowali dalekimi zagraniami uruchomić swoich napastników. W 30min. gry spadającą piłkę na pole karne miejscowych zawodników odbija obrońca wprost do własnej bramki i tylko poprzeczka uratowała gospodarzy od utraty drugiego gola.
W 35min. po szybkiej kontrze doskonałą sytuację do wyrównania mieli zawodnicy Motoru; najpierw strzał obronił Sokołowski, ale odbitą piłkę przechwytuje kolejny napastnik, którego strzał do pustej bramki blokuje Ostrowski. W 45min. gry po faulu w okolicach 18m pola karnego gospodarzy, rzut wolny wykonuje Ostrowski; strzał odbity od zawodnika z muru zmyla bramkarza i piłka znów ląduje w siatce.
W drugiej części Motor przystąpił do ataku; w 55min. zagraną piłkę za linię obrony przejmuje Żukowski i strzałem w „długi” róg zdobywa kontaktową bramkę. W dalszej części gry wprowadzony po przerwie Kuczyński przypomniał wszystkim, że potrafi celnie uderzać. Po dwóch nieudanych zagraniach w dobrych sytuacjach strzeleckich, dwa następne przynoszą kolejne zdobyte bramki; w 65min.po płaskim podaniu ze środka przejmuje piłkę doprowadzając ją w pole karne i wygrywając pojedynek z bramkarzem, 7min. później w podobnej sytuacji, ale z drugiej strony boiska znów pokonuje miejscowego golkipera. Gdy wydawało się, że wynik jest już przesądzony, kolejne dwie bramki zdobywają gospodarze. Na 4-2 po zagraniu ręką w polu karnym sędzia dyktuje jedenastkę”, którą skutecznie na bramkę zamienia miejscowy zawodnik, na 4-3 strzela Żukowski, który wymanewrował jaromirowicką obronę i uderzył obok bezradnego Sokołowskiego. Mimo kilku jeszcze dogodnych sytuacji z obydwu stron wynik już nie uległ zmianie.
TR
|