|
Błękitni Świdnica - Carina Intermarche Gubin 0:1 (0:0) |
Drużyna Błękitnych Świdnica przegrała u siebie z Cariną Intermarche Gubin 0:1 (0:0).
Początek spotkania niemrawy. Gra toczyła się głównie w środku pola, lecz przewaga optyczna należała do Cariny. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 15 minucie, kiedy to strzał z narożnika pola karnego gospodarzy w bezpiecznej odległości minął bramkę strzeżoną przez Tomasza Mierzwiaka. W 21 minucie strzał z dystansu Błękitnych, ale efekt identyczny jak 6 minut wcześniej, czyli 2 metry nad bramką gości. Na odpowiedź Cariny nie trzeba było długo czekać. Na indywidualną akcję decyduje się Daniel Szydłowski. Strzela z 16 metrów, lecz zbyt lekko aby zaskoczyć dobrze ustawionego bramkarza gospodarzy. W 25 minucie Jacek Jaworski idealnie w tempo podaje do Radka Rzuna. Ten próbuje lobować bramkarza Błękitnych, który łapie piłkę poza polem karnym i jak najbardziej słusznie ogląda czerwoną kartkę. Grająca od 25 minuty z przewagą jednego zawodnika Carina zaczęła atakować coraz śmielej jednak ich akcję rozbijały się zazwyczaj o dobrze grających obrońców gospodarzy. Dopiero w 34 minucie Łukasz Swoboda przyjmuje piłkę w narożniku pola karnego. Gubi kryjącego go obrońce i strzela. Niestety minimalnie obok lewego słupka bramki. W pierwszej połowie szanse miał jeszcze Radek Rzun, który w 45 minucie oddaje strzał z 25 metrów...3 piętra nad bramką.
Po przerwie ponownie do ataków próbowała ruszyć Carina, lecz wszystko ładnie układało się do pola karnego, następnie piłkę przejmowali obrońcy Błękitnych. W 48 minucie idealne podanie Rafała Zycha do Radka Rzuna, który ponownie lobuje bramkarza gospodarzy. Tym razem piłka minimalnie przechodzi nad bramką. W 59 minucie zaatakowała Świdnica. Dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzał jednego z zawodników Błękitnych ląduje na poprzeczce bramki Gubinian. W 61 minucie trener Andrzej Jaworski desygnuje do gry Czesława Mazurkiewicza, który zastąpił słabo grającego tego dnia Jacka Jaworskiego. W 65 minucie niecelnie z dystansu uderza Daniel Szydłowski. W 72 minucie ładna akcja lewą stroną boiska. Centra w pole karne, tam czekał już na piłkę Mazurkiewicz. Jednak jego strzał trafia w poprzeczkę i piłka wychodzi w boisko. 5 minut później coraz bardziej zdeterminowani zawodnicy gości przeprowadzają kolejną akcję. Mazurkiewicz zagrywa do Zycha, a ten jest sam na sam z bramkarzem Błękitnych i posyła piłkę tuż obok prawego słupka bramki.Chwilkę później na boisku pojawiają się bracia Sobolewscy, którzy zmieniają Łukasza Swobodę i Daniela Szydłowskiego. Już w doliczonym czasie gry Mariusz Sajewicz dostał piłkę przed polem karnym. Minął obrońcę i oddał strzał, lecz prosto w bramkarza.
Kiedy wszyscy już opuszczali "trybuny" Carina przeprowadziła decydujący atak. Zych dośrodkował w pole karne. Radek Rzun odbił piłkę głową, a ta spadła prosto na lewą nogę Czesława Mazurkiewicza, który huknął bez zastanowienia z 15 metrów w światło bramki, a bramkarz nawet niezdążył zareagować. Było 1:0 dla Cariny! Chwilę później arbiter spotkania zakończył mecz.
Błękitni Świdnica - CARINA INTERMARCHE GUBIN 0:1 (0:0)
Cz. Mazurkiewicz`90.
CARINA: Tomasz Mierzwiak - Dariusz Łuczak, Kamil Siwik,Krzysztof Gnatowicz, Waldemar Dwornicki, Mariusz Sajewicz - Łukasz Swoboda ( 77`Piotr Sobolewski), Jacek Jaworski (61`Czesław Mazurkiewicz), Rafał Zych - Radosław Rzun, Daniel Szydłowski (77`Patryk Sobolewski).
na podstawie: www.carina.gubin.com.pl, autor: Beny |