|
W tym roku wiele dzieci nie zostało przyjętych do przedszkola. Okazuje
się, że nie będą musiały zostać w domach, bo powstaną dodatkowe
oddziały.
Pani Zofia z Gubina się denerwuje. Miała wyjechać do pracy do Anglii,
tymczasem jej wnuczka nie dostała się do przedszkola. Od jej rodziców
dowiedziała się, że miasto ma jakiś pomysł, by pomóc maluchom.
- Ale czy to jest pewne, czy mogę spokojnie wyjechać? - zastanawia się gubinianka.
Podczas
pierwszego naboru w Gubinie zabrakło miejsc w przedszkolach dla 70
dzieci. Zastanawiano się, czy rozwiązaniem nie byłyby placówki w Guben,
które chętnie przyjęłyby polskie przedszkolaki. Jednak tylko jeden
rodzic był zainteresowany taką propozycją. Byłaby ona droższa, a poza
tym stanowiłaby dla dziecka dodatkowy stres. Nie dość, że trudno
rozstać się z rodzicami, to jeszcze trzeba przebywać wśród rówieśników
mówiących w innym języku.
- Postanowiliśmy więc uruchomić
dodatkowe oddziały w przedszkolach nr 1 i 3 - mówi wiceburmistrz
Justyna Karpisiak. - Do wszystkich rodziców dzieci, które nie dostały
się do naszych placówek, wysłaliśmy listy z pytaniem, czy skorzystają z
tej oferty. Wstępne deklaracje złożyło 40 rodzin.
Skąd w
przedszkolach dodatkowe sale dla grup? W ,,jedynce” tę rolę będzie
pełnił dawny gabinet pani dyrektor. Będzie służył grupie dwuipółlatków
i trzylatków. W ,,trójce” grupa czterolatków i pięciolatków zajmie
klasę ,,zerówki”, która z kolei przeprowadzi się do SP-2 (w tej szkole,
jako jedynej w mieście, nie było do tej pory klasy "0”). Na
przystosowanie sal i ich remont ,,trójka” dostanie od miasta 70 tys.
zł, ,,jedynka” - 20 tys. zł, a SP-2 - 10 tys. zł. Nowe grupy oznaczają
też zwiększenie zatrudnienia w przedszkolach.
Z problemem braku
miejsc poradzi sobie Krosno, choć tu aż tak dużych kłopotów nie ma. A
to dlatego, że wcześniej miasto - mimo oporu niektórych radnych -
przejęło likwidowane przez wojsko przedszkole nr 4.
- Dzięki
temu zachowane zostały też miejsca pracy w "czwórce", jak i
likwidowanym żłobku - podkreśla burmistrz Andrzej Chinalski.
Ale
i tu powstanie dodatkowy oddział, tym razem w "jedynce". Rok temu - w
,,dwójce” - uruchomiono oddział dla dzieci żłobkowych.
-
Niewykluczone, że i w "czwórce", ale to za rok będzie dodatkowa grupa.
Najpierw musimy tam przeprowadzić remont - dodaje burmistrz. - Będziemy
się starać o unijne pieniądze.
źródło:
Gazeta Lubuska
Do przedszkolaków z gubińskiej "jedynki"
dołączy grupa maluchów
(fot. Mariusz Kapała)
|
|
|