|
Izba muzealna razem z niemiecką placówką przygotowuje się do imprezy
pod hasłem Noc Muzeów. Zanim to nastąpi, czeka ją mała przeprowadzka.
Równie jak na dworze gorąco jest w pomieszczeniach, zajmowanych przez
Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej. Pracy dużo, więc nikt tu
nie myśli o urlopie. Trzeba przygotować trzy publikacje, by we wrześniu
trafiły do rąk czytelników.
Na pewno wielu mieszkańców i
turystów ucieszy fakt, że jedna z tych pozycji dotyczyć będzie baszty
ostrowskiej. Dzięki starym pocztówkom i zdjęciom przekonamy się, jak
zmieniał się jej wygląd i otoczenie. Opowieściami na jej temat podzieli
się Andreas Peter.
- Ale już wcześniej będziemy mogli go
posłuchać, bo planujemy w czasie wakacji imprezę pt. Baszta bez
tajemnic. Wtedy to zaprosimy Andreasa Petera. Każdy będzie mógł mu
zadawać pytania - mówi prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi
Gubińskiej Stefan Pilaczyński.
Książki o Sękowicach nie mogą się
doczekać nie tylko mieszkańcy tej miejscowości. Publikacja "Sękowice -
Schenkensdorf przed wojną i po wojnie” ujrzała już światło dzienne.
Liczba egzemplarzy okazała się zbyt mała, bo zainteresowanie książką
było ogromne. Teraz przygotowywana jest do druku poszerzona wersja tego
kompendium wiedzy autorstwa Wiesława Łabędzkiego.
Ostatnie
poprawki wnoszone są też do wydawnictwa ,,Gubin w pytaniach i
odpowiedziach”. Tę edukacyjną pozycję przygotowali: Jerzy Czabator, W.
Łabędzki i S. Pilaczyński. Będzie ona służyć nie tylko młodemu
pokoleniu, które w przystępny sposób pozna historię swojego miasta.
Przyda się nauczycielom do realizowania tzw. ścieżki regionalnej oraz
organizowania konkursów o Gubinie.
- Na początku września
ogłosimy też konkurs wśród uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych
na wykonanie makiety baszty - dodaje S. Pilaczyński.
Dużo czasu
zajmują członkom stowarzyszenia też inne sprawy. Pod koniec wakacji
razem z Muzeum Miasta i Przemysłu w Guben organizują oni Noc Muzeów.
Będzie można wówczas obejrzeć wiele ciekawych eksponatów. Do tego czasu
wystawy w izbie muzealnej zostaną inaczej zaprezentowane. Wydawnictwo
przeniesie się z przybudówki z tyłu budynku, na górę, do jednej z
dotychczasowych salek wystawienniczych.
- To nie ze względu na
to, że tu, na parterze, skradziono nam sprzęt komputerowy, lecz
dlatego, że jest tu duża wilgoć i urządzenia się nam psują - wyjaśnia
S. Pilaczyński.
W tym natłoku zajęć członkowie stowarzyszenia
znaleźli czas na wspólną z sąsiadami zza Nysy wycieczkę. Tym razem
odbyła się ona do Kożuchowa. Tam przekazali w prezencie m.in.
świadectwo ukończenia kożuchowskiej szkoły przez Ruth Schumfelder z
1930 roku.
źródło:
Gazeta Lubuska
Aleksandra Poraszka i Stefan
Pilaczyński przygotowują prezenty dla kożuchowian,
którzy przyjęli
seniorów z Gubina i Guben oraz pokazali im swoje miasto
(fot. Paweł
Janczaruk)
|
|
|